Nie ma w polskiej lekkiej atletyce bardziej legendarnego czasu biegu niż 10.00 sek Mariana Woronina. Rekord Polski nasz legendarny sprinter ustanowił 42 lata temu, w memoriale Janusza Kusocińskiego, odbywającym się wtedy w Warszawie. O jego pobiciu marzą Dominik Kopeć czy Oliwer Wdowik, ale niewykluczone, iż w przyszłym roku tej sztuki dokona Sam Blaskowski, jeżeli dostanie nasz paszport. W piątek wynik Woronina zniknął jednak z tabelki rekordów samego memoriału. Oto szczegóły.