40 lat walki z pustynią. Jubileuszowy Marathon des Sables

3 tygodni temu
Uczestnicy podczas jednego z etapów Marathonu des Sables / Źródło: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Toti_Fernández_”Marathon_Des_Sables”.jpg, fot. Kaisove (CC BY-SA 4.0)

Marathon des Sables od czterech dekad uchodzi za jeden z najtrudniejszych biegów etapowych na świecie. Jubileuszowa, 40. edycja ponownie odbyła się na saharyjskich trasach, gdzie zawodnicy mierzyli się z dystansem, upałem i skrajnym wysiłkiem. Każdy dzień rywalizacji weryfikował granice wytrzymałości uczestników w warunkach, które nie wybaczają błędów.

Marathon des Sables, nazywany również „Maratonem Piasków”, to wieloetapowy ultramaraton rozgrywany od 1986 roku na Saharze w Maroku. Jego pomysłodawcą był francuski koncertmistrz Patrick Bauer. W 1984 roku przebiegł on samotnie prawie 350 km przez pustynne, marokańskie tereny, co stało się inspiracją do stworzenia zorganizowanego biegu w ekstremalnych warunkach. Pierwsza edycja zgromadziła zaledwie 23 uczestników i była początkiem historii jednego z najbardziej znanych biegów długodystansowych na świecie. Klasyczna formuła zawodów obejmuje około 250 kilometrów podzielonych na 6–7 etapów rozgrywanych w ciągu tygodnia. W trakcie rywalizacji zawodnicy pokonują zarówno krótsze odcinki, liczące kilkanaście kilometrów, jak i znacznie dłuższe etapy, sięgające choćby 80 kilometrów. Trasa i układ etapów zmieniają się w poszczególnych edycjach, ale zawsze opierają się na wielodniowej rywalizacji, w której liczy się suma czasów ze wszystkich odcinków. 40. edycja Marathon des Sables odbyła się w dniach 5–11 kwietnia i tradycyjnie rozgrywana była na wymagających trasach południowego Maroka.

Rygor, który zaczyna się przed startem

Maraton Piasków to nie tylko wymagające fizycznie wyzwanie, ale również bardzo rygorystycznie zorganizowany bieg pod względem technicznym i formalnym. Przed startem odbywa się dokładna kontrola plecaków. Ich waga musi mieścić się w przedziale od 6,5 do 15 kg (bez wody). Następnie sprawdzane jest obowiązkowe wyposażenie, które musi obejmować m.in. śpiwór, apteczkę, pompkę do odsysania jadu, gwizdek, zapas żywności na cały tydzień oraz inne wymagane elementy. Organizator zapewnia jedynie wodę oraz podstawowe, prymitywne namioty noclegowe. Biorąc pod uwagę fakt, iż przez cały wyścig każdy uczestnik niesie na plecach cały swój dobytek, w praktyce oznacza to maksymalne ograniczenie ekwipunku do absolutnego minimum. W plecaku znajduje się przede wszystkim jedzenie oraz wyposażenie do spania. Odzież ogranicza się zwykle do tego, co zawodnik ma na sobie, z ewentualnym zapasowym elementem, takim jak dodatkowa para skarpet. Zbędne przedmioty, takie jak szczoteczka do zębów czy karimata, są eliminowane ze względu na wagę i ograniczoną przestrzeń. Każdy uczestnik przed startem przechodzi również szczegółową weryfikację medyczną, w tym obowiązkowe badania, takie jak EKG. Dodatkowo udział w biegu wiąże się z wysokimi kosztami. W 2026 roku opłata za klasyczną formułę „Legendary” wynosiła około 3950 euro.

Gdy ciało mówi stop – cena, jaką płaci organizm na pustyni

Marathon des Sables rozgrywany jest w jednym z najbardziej wymagających środowisk naturalnych na świecie, gdzie ekstremalne warunki pogodowe stanowią stały element rywalizacji. Temperatury w ciągu dnia regularnie przekraczają 40–50°C, a brak cienia i falujące, rozgrzane powietrze dodatkowo potęgują wysiłek organizmu. W takich warunkach rośnie ryzyko odwodnienia, przegrzania organizmu (hipertermii) oraz udaru cieplnego, a każdy kolejny kilometr staje się coraz większym obciążeniem. Uczestnicy mierzą się także z silnym wiatrem i burzami piaskowymi, które ograniczają widoczność, utrudniają oddychanie i sprawiają, iż drobinki piasku są wszechobecne, choćby w jedzeniu, ubraniach i sprzęcie. Nocą warunki zmieniają się diametralnie, a temperatura może spaść choćby do około 10–20°C, co dodatkowo utrudnia regenerację. Niska wilgotność powietrza przyspiesza odwodnienie organizmu, a wszechobecny pył i piasek sprzyjają problemom zdrowotnym, takim jak podrażnienia oczu czy infekcje dróg oddechowych. Znacznie częściej jednak zawodnicy zmagają się z problemami zdrowotnymi, takimi jak bolesne pęcherze na stopach, silne odwodnienie, skurcze mięśni oraz dolegliwości żołądkowo-jelitowe. Skala trudności i skrajność warunków sprawiają, iż mimo wieloletniej tradycji biegu i doświadczenia organizatorów, w trakcie ponad 40-letniej historii Marathon des Sables odnotowano co najmniej trzy przypadki śmiertelne.

Dominacja braci Ahansal – legendy marokańskiego ultra

Na przełomie lat 90. i 2000. Marathon des Sables został niemal zmonopolizowany przez dwóch zawodników z Maroka – Lahcena i Mohameda Ahansala. To właśnie w tym okresie rywalizacja w czołówce często sprowadzała się do walki o kolejne zwycięstwo jednego z braci, którzy wspólnie sięgnęli po tytuł wielokrotnie, tworząc jedną z najbardziej wyrazistych dominacji w historii ultramaratonów. Lahcen Ahansal w latach 1997– 2007 wygrał zawody 10 razy i przez długi czas był zawodnikiem, którego na saharyjskiej trasie nie dało się pokonać. Jego przewaga nie wynikała z jednego mocnego startu, ale z powtarzalności: w warunkach, w których wielu zawodników „pękało”, on utrzymywał równe tempo od początku do końca. Mohamed Ahansal również zapisał się w historii biegu jako wielokrotny zwycięzca i stały uczestnik walki o podium, dokładnie w tym samym okresie, w którym bracia zdominowali stawkę. Najbardziej charakterystyczne dla tego okresu było to, iż rywalizacja na pustynnej trasie często sprowadzała się do bezpośredniej walki między braćmi. Zdarzało się, iż Ahansalowie zajmowali dwa pierwsze miejsca, zostawiając resztę stawki daleko za sobą. W praktyce oznaczało to, iż przez wiele edycji najważniejsze pytanie nie brzmiało „kto wygra?”, ale „który z braci pierwszy minie linię mety?”. Ich dominacja zbiegła się z okresem, w którym Maroko stało się absolutnym centrum biegów pustynnych, a Marathon des Sables zaczął być postrzegany jako teren, na którym lokalni zawodnicy znają warunki lepiej niż ktokolwiek inny.

Rekordowa edycja na Saharze

40. edycja Marathonu des Sables zapisała się w historii jako jedna z najbardziej wymagających. Aby uczcić okrągły jubileusz, organizatorzy zdecydowali się na wydłużenie trasy do rekordowych 270 kilometrów. Największe emocje wzbudził czwarty etap, tzw. „królewski”, który liczył aż 100 kilometrów i stał się najdłuższym odcinkiem w historii całego biegu. Na starcie stanęło ponad 1500 biegaczy z 68 krajów, co potwierdziło globalny charakter imprezy i jej rosnącą popularność. Rywalizacja od pierwszych dni była niezwykle intensywna, a wśród mężczyzn oczy kibiców skierowane były na braci El Morabity. Rachid El Morabity, 11-krotny zwycięzca i jedna z największych legend biegu, ponownie pojawił się na trasie, jednak tym razem to jego młodszy brat Mohamed okazał się bezkonkurencyjny. Wygrał on pięć z sześciu etapów, gwałtownie budując przewagę i kontrolując przebieg rywalizacji od pierwszych dni. Ostatecznie triumfował z czasem 20:47:39, wyprzedzając Rachida o blisko 29 minut. Trzecie miejsce zajął Francuz Ludovic Pommeret, który udowodnił, iż choćby w debiucie można walczyć z najlepszymi specjalistami od biegów pustynnych. W rywalizacji kobiet ta edycja należała do jednej zawodniczki. Francuzka Maryline Nakache, zwyciężczyni edycji z 2023 i 2025 roku, zaprezentowała absolutną dominację, wygrywając wszystkie sześć etapów i nie pozostawiając rywalkom żadnych złudzeń. Jej występ uznano za jeden z najbardziej zdecydowanych triumfów w historii imprezy.

Nie zabrakło także polskich akcentów. Do zawodów przystąpiło 11 Polaków, w tym 10 mężczyzn i jedna kobieta. Tegoroczny Maraton Piasków dostarczył wielu sportowych emocji i pokazał wysoki poziom uczestników. Jubileuszowa edycja potwierdziła, iż Marathon des Sables pozostaje jednym z najbardziej wymagających i nieprzewidywalnych ultramaratonów na świecie, w którym granice ludzkiej wytrzymałości są nieustannie przesuwane.

Weronika NOWAK

Idź do oryginalnego materiału