45 minut wystarczyło. Oto antybohater Polaków

1 godzina temu
Reprezentacja Polski przegrywa do przerwy z Albanią 0:1 w półfinale baraży o awans na mistrzostwa świata w USA, Kanadzie oraz Meksyku po fatalnym kiksie Jana Bendarka w 42. minucie. Jak pierwsze 45 minut zostało ocenione przez użytkowników portalu x.com?
Polacy dobrze rozpoczęli czwartkowe spotkanie na PGE Narodowym. W pierwszych minutach podopieczni Urbana zmusili rywali do gry w defensywie. Niestety nie przełożyło się to na bramkę, choć bramkarz gości Thomas Strakosha mógł czuć się zagrożony.

REKLAMA







Zobacz wideo Bitwa o prawa do Ligi Mistrzów. Do gry wchodzi platforma streamingowa





W dalszej części spotkania gra toczyła się głównie w środkowej części boiska. Reprezentacja Albanii wyraźnie nastawiona na grę z kontry kilkukrotnie próbowała swoich sił, by zagrozić Kamilowi Grabarze, ale na nasze szczęście - bezskutecznie.
Wszystko zmieniło się w 42. minucie, kiedy fatalnie w obronie zagrał Jan Bednarek. Do piłki dopadł Arber Hoxha i po minięciu Grabary posłał piłkę do pustej bramki.
Fatalny błąd Bednarka skomentował na portalu "X.com" Filip Macuda ze "Sport.pl". "Takiego błędu Jan Bednarek w reprezentacji nie zrobił od wielu miesięcy. Wróciły demony" - czytamy we wpisie.






Tak brutalne zakończenie pierwszych 45 minut skomentował Mateusz Ligęza z "RadioZET". "Po 1. połowie #POLALB mam do Państwa 2 pytania. - Czy jesteście gotowi na to, iż nie jedziemy na mundial? - Dlaczego Bednarek musiał zrobić Bednarka, a w Porto gra tylko szefa?".









Swojego zdziwienia nie krył Michał Pol z "Kanału Sportowego". "Eh Janek Bednarek tu się nie popisał. Jak sprzed transferu do Porto" - napisał.






Krzysztof Stanowski także pokusił się o krótki komentarz po pierwszych 45 minutach. "Tak mi się podobało pierwsze 5 minut, iż zanim się zorientowałem jaką bryndzę gramy, to już minęło 40. No a potem 42 minuta, wiadomo" - napisał.






Użytkownicy portalu "X.com" nie zostawili suchej nitki na obrońcy FC Porto. "Oj coś mi to przypomina… słynne „Jezus Maria co myśmy zrobili" - napisał jeden z użytkowników.








Polscy piłkarze w ogniu krytyki
O krok dalej poszedł kolejny z użytkowników. "Kubeł zimnej wody. Jak nie wyrównamy lub nie wygramy to czekam na dymy w Reprze oraz w PZPN. Tu żadna zmiana trenera nic nie da".









W kwestii ogromnego zamieszania z hymnami państwowymi odgrywanymi przez Orkiestrę Straży Granicznej także spadło sporo krytyki na organizatorów. "Czy ktoś mi wytłumaczy, co przy okazji hymnów wydarzyło się właśnie na PGE Narodowym???" - napisał Dominik Formela z portalu "Skijumping.net".






Do tematu odniósł się także Sebastian Chabiniak z "Eleven Sports". "Nagłośnienie przy hymnach, jak na koncertach na Narodowym" - napisał dziennikarz.






Brak zorganizowanego dopingu także nie umknął uwadze użytkowników. "Grupka dzikusów z Albanii skutecznie zagłusza "Mazurek Dąbrowskiego" na Narodowym. Takie są konsekwencje braku zorganizowanego dopingu na kadrze" - pisze jeden z nich.
Idź do oryginalnego materiału