48 strzałów GieKSy nie wystarczyło. Snajper rozkłada ręce. "Musimy wyjść z tego jako drużyna"

4 dni temu
GKS Katowice miał olbrzymią przewagę, oddał aż 48 strzałów, a mimo to musiał uznać wyższość Comarch Cracovii. Po spotkaniu Patryk Krężołek nie szukał wymówek. Wskazał element, który jego zdaniem przesądził o porażce.
Idź do oryginalnego materiału