Lekki, wygodny i zaskakująco dynamiczny – po pierwszych 70 kilometrach w New Balance SuperComp Rebel coraz lepiej rozumiem, co producent miał na myśli, mówiąc o przeniesieniu uczucia szybkości poza dzień zawodów. Nowy model sprawdził się zarówno podczas spokojniejszego biegu ciągłego, szybkich przebieżek, jak i mocnego treningu interwałowego. Co ważne, nie ma w nim pełnej karbonowej płytki.
New Balance SuperComp Rebel trafił właśnie do sprzedaży. To nowy model treningowy amerykańskiej marki, który ma wypełnić przestrzeń pomiędzy lekkim i uniwersalnym Rebel a startowym SC Elite v6. Jego założenie jest proste: przenieść uczucie szybkości znane z dnia zawodów do codziennego treningu. Po 70 kilometrach mogę powiedzieć, iż to nie jest tylko marketingowe hasło.
Szybkość zaczyna się na treningu
Pierwsze kilometry w SuperComp Rebel nie były próbą bicia rekordów. Chciałem sprawdzić, jak but zachowuje się podczas różnych jednostek treningowych i czy rzeczywiście jest tak uniwersalny, jak zapowiada producent.
Na początek pobiegłem 10-kilometrowy bieg ciągły w zakresie 4:25–4:15 min/km. To tempo, które pozwala już poczuć dynamikę buta, ale jednocześnie nie wymaga maksymalnego wysiłku. Bieg był po prostu dużą przyjemnością.

Później przyszła pora na 10 × 100 metrów. Na szybkich odcinkach schodziłem do około 19 sekund. Tutaj SuperComp Rebel pokazał kolejną stronę swojego charakteru – przyspieszenie przychodziło łatwo, a but wyraźnie pomagał w utrzymaniu wysokiej dynamiki. Miałem poczucie, iż mnie „niesie”. Najwięcej powiedział jednak trening, który zrobiłem dzisiaj.
10 × 1 kilometr w deszczu
Najciekawszy test przyszedł jednak dopiero teraz. Dzisiejszy trening był mocniejszy: 10 × 1 km z dwuminutową przerwą w truchcie. Plan zakładał tempo w zakresie 4:10–4:05 min/km. Ostatecznie większość odcinków pobiegłem szybciej. Wyszło w granicach 4:03–4:06 min/km. Nie było jednak piłowania ani forsowania tempa. Po prostu dobrze mi się biegło.

To właśnie podczas tego treningu szczególnie doceniłem charakter SuperComp Rebel. But wyraźnie pomaga w utrzymaniu szybkiego rytmu, ale nie sprawia wrażenia agresywnego. Jest lekki i dynamiczny, a jednocześnie na tyle komfortowy, iż można skupić się na samym biegu, zamiast cały czas kontrolować pracę obuwia.
Do tego trening odbywał się w deszczu, na mokrej nawierzchni. I tutaj również nie mam powodów do narzekania. Przez cały trening ani razu nie poczułem poślizgu. Przy tempach w okolicach 4:05 min/km, na mokrym asfalcie, to bardzo ważna cecha.
Trudno uwierzyć, iż w tych butach nie ma karbonu
Jedną z najbardziej charakterystycznych cech SuperComp Rebel jest to, iż mimo startowego charakteru nie korzysta z pełnej karbonowej płytki. New Balance zastosował tutaj płytkę Pebax, połączoną z pianką Infinion oraz technologią ENERGY ARC. W praktyce daje to bardzo interesujące odczucia.

But jest miękki i wygodny, ale amortyzacja nie kończy się na samym tłumieniu wstrząsów. Pod stopą wyraźnie czuć również zwrot energii. Przy przyspieszaniu SuperComp Rebel pomaga w płynnym przejściu od lądowania do wybicia, a kołyskowa geometria podeszwy dodatkowo ułatwia przetoczenie stopy.
To właśnie dlatego podczas szybszych odcinków można odnieść wrażenie, iż mamy na nogach but startowy. Tyle iż SuperComp Rebel jest znacznie bardziej uniwersalny.
Wygoda od pierwszych kilometrów
Na osobne wyróżnienie zasługuje cholewka FANTOM FIT. Jest bardzo wygodna i dobrze dopasowuje się do stopy. Jednocześnie but jest stosunkowo szeroki, co w moim przypadku jest dużą zaletą, szczególnie iż preferuję obuwie, które nie ogranicza palców i daje stopie nieco więcej przestrzeni.

Mimo lekkiej konstrukcji stopa jest dobrze utrzymywana. Nie ma poczucia, iż but jest przesadnie „odchudzony” kosztem komfortu czy stabilności. SuperComp Rebel waży 218 gramów w wersji męskiej, ma 40 mm wysokości pod piętą i 36 mm pod przednią częścią stopy, a więc 4-milimetrowy drop. W praktyce jego niewielka masa jest wyraźnie odczuwalna. Szczególnie wtedy, gdy biegnę szybko.
Szybkość nie tylko na zawodach
Po 70 kilometrach najbardziej przekonuje mnie właśnie uniwersalność tego modelu. Można w nim pobiec bieg ciągły, zrobić przebieżki, wykonać mocny trening interwałowy, a jednocześnie nie ma wrażenia, iż zakładamy na nogi typowy but startowy, który najlepiej zostawić na dzień zawodów.
I chyba właśnie w tym miejscu najlepiej widać filozofię stojącą za SuperComp Rebel. New Balance chce przenieść uczucie szybkości z linii startu do codziennego treningu. Po pierwszych 70 kilometrach trudno się z tym założeniem nie zgodzić. Największe zaskoczenie? To, jak łatwo przychodzi w nim szybsze bieganie. Nie trzeba czekać na zawody, żeby poczuć dynamikę kojarzoną z obuwiem startowym.
Dziękuję marce New Balance za przekazanie obuwia do testów. SuperComp Rebel jest już dostępny w sprzedaży w sklepach stacjonarnych New Balance oraz online na newbalance.pl.
Marcin Dulnik
Niniejszy tekst ma charakter komercyjny i jest efektem współpracy naszego portalu i marki New Balance w Polsce. Podkreślamy jednak, iż materiał powstał o w oparciu o odczucia i wrażenia testera, a partner tej publikacji nie ingerował w treść artykułu.

4 godzin temu


![Polski napastnik dał wygraną. Kolejny gol [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/6a89e679f23f55_84126194.jpg)


![Pia Skrzyszowska piąta na Diamentowej Lidze w Lozannie [RELACJA]](https://biegowe.pl/wp-content/uploads/2026/08/15556.jpg)

![Silny wiatr nad Lotniskiem Chopina. Samolot przerwał podejście do lądowania w Warszawie [WIDEO]](https://warszawawpigulce.pl/wp-content/uploads/2017/08/Samolot.-Fot.-Pixabay.pl_3.jpg)





