70 tys. dolarów dla Parnasse’a za walkę w USA? Ta kwota budzi wątpliwości

6 godzin temu


Kwota, którą oficjalnie otrzymał Salahdine Parnasse za walkę w USA budzi spore wątpliwości. Polscy eksperci podzielili się w tej sprawie.

Salahdine Parnasse ma za sobą jeden z najgłośniejszych debiutów ostatnich miesięcy. Były podwójny mistrz KSW po latach spędzonych w polskiej organizacji zdecydował się na nowy etap kariery i zadebiutował na gali MVP w Stanach Zjednoczonych.

Francuz zmierzył się tam z Kennethem Crossem i od początku walki pokazywał różnicę klas. Parnasse był szybszy, dokładniejszy i dużo bardziej dynamiczny od rywala, a całe starcie zakończyło się już w pierwszej rundzie po efektownym uderzeniu na korpus, które było zresztą dopełnieniem demolki jego autorstwa. Występ ten zrobił bardzo duże wrażenie zarówno na amerykańskich kibicach, jak i europejskich fanach MMA, którzy po raz kolejny byli oczarowani.

Dla samego Parnasse’a był to bardzo istotny moment. Przez lata należał do największych gwiazd europejskiego MMA, gdzie w KSW zdobył mistrzowskie pasy w dwóch kategoriach wagowych i był uznawany za jednego z najlepszych zawodników poza UFC. W polskiej organizacji praktycznie nie miał już nic do udowodnienia, dlatego jego odejście było odbierane jako próba wejścia na jeszcze wyższy poziom medialny i sportowy. MVP, czyli projekt związany z Jake’em Paulem, który transmitowany był przez Netflix z pewnością dało mu większy rozgłos.

ZOBACZ TAKŻE: Były mistrz KSW wraca do klatki. Kolejna walka we freak fightach

Wynagrodzenie Parnasse’a budzi wątpliwości

Tuż po gali zaczęły się jednak ogromne dyskusje dotyczące pieniędzy, jakie miał zarobić Francuz za swój występ. Oficjalnie pojawiła się informacja, iż Parnasse otrzymał 70 tysięcy dolarów podstawowej gaży za walkę.

Ta kwota błyskawicznie wywołała burzę w polskim środowisku MMA. Dyskusja szczególnie mocno rozkręciła się w social mediach. Pojawiły się sugestie, iż oficjalna kwota mogła być jedynie częścią całego wynagrodzenia. W MMA od lat funkcjonuje bowiem system dodatkowych bonusów, umów sponsorskich czy innych zapisów kontraktowych, które nie zawsze są ujawniane publicznie. Właśnie dlatego wielu ludzi ze środowiska uważa, iż realne zarobki Parnasse’a mogły być zdecydowanie wyższe niż samo oficjalnie zgłoszone 70 tysięcy dolarów.

Część ekspertów i dziennikarzy uznała, iż to po prostu niemożliwe, by zawodnik tej klasy zdecydował się na odejście z KSW do dużego projektu w USA za relatywnie niewielkie pieniądze. Inni twierdzili jednak, iż pozostali głoszą bzdury. W tej pierwszej grupie znalazł się chociażby Artur Mazur, który powołał się na rzekome informacje z pierwszej ręki, z kolei po drugiej stronie barykady znalazł się jeden z czołowych polskich menadżerów w branży MMA, Paweł Kowalik.

Popytałem w otoczeniu Salaha o pieniądze. Usłyszałem, iż ta kwota 70k to jest nieprawda. Inna sprawa, iż ja od początku nie wierzyłem w tę informację.

– napisał Artur Mazur.

Co spotkało się z następującą odpowiedzią:

Tyle ma na kontrakcie za walkę, tyle opublikowała komisja. Mieli niby pokazać UFC jak to się robi, a tu sie okazuje, iż zapłacili bandzie ogórów po 40 tysięcy dolarów i tyle z tych wielkich rewolucji finansowych. Jak ktoś myśli, ze tam jest 5x tyle bokiem, to jest upośledzony.

– ostro odpowiedział Paweł Kowalik.

Tyle ma na kontrakcie za walkę, tyle opublikowała komisja. Mieli niby pokazać UFC jak to się robi, a tu sie okazuje, iż zapłacili bandzie ogórów po 40 tysięcy dolarów i tyle z tych wielkich rewolucji finansowych. Jak ktoś myśli, ze tam jest 5x tyle bokiem, to jest upośledzony.

— MMA Cartel (@MMACartel) May 17, 2026

Temat ten gwałtownie przerodził się w jedną z największych dyskusji po gali MVP, a udział w niej wzięli choćby – Patryk Prokulski czy pracujący w federacji KSW Dominik Durniat.

ZOBACZ TAKŻE: Marta Linkiewicz wicemistrzynią Polski. Wielki sukces freak fighterki

Gala MVP

Samo MVP było wydarzeniem, o którym zrobiło się głośno na świecie. Organizatorzy postawili na wielkie nazwiska i mocną promocję. W klatce pojawił się między innymi Francis Ngannou, który był jedną z głównych twarzy gali i przyciągał uwagę fanów swoim statusem. W klatce wystąpiła także Ronda Rousey, czyli jedna z największych ikon kobiecego MMA w historii.

Dodatkowe zainteresowanie budziła również obecność Nate’a Diaza, od lat uznawanego za jednego z najbardziej charyzmatycznych zawodników w świecie sportów walki. Jego przeciwnikiem był zresztą nie mniej charyzmatyczny Mike Perry.

ZOBACZ TAKŻE: Dramat podczas gali MMA w Niemczech. Polak dostał ataku w trakcie walki

Właśnie w takim otoczeniu debiutował reprezentant „Atch Academy”. Dla Francuza była to ogromna szansa na pokazanie się nowej publiczności i wejście do światowego mainstreamu MMA. Po tak efektownym zwycięstwie można odnieść wrażenie, iż pierwszy krok wykonał idealnie, a teraz jego kariera może wejść na jeszcze wyższy poziom.

Idź do oryginalnego materiału