A. Struzik: Najważniejsze, żeby Arne był zadowolony

7 godzin temu

Trener asystent Adrian Struzik, który pod nieobecność selekcjonera Arne Senstada poprowadzi w środę reprezentację Polski kobiet, wraz ze skrzydłową Magdą Balsam zapowiadają wyjazdowy mecz 5. kolejki EHF EURO Cup 2026 przeciwko Słowacji (godz. 18.00). “Z trenerem Senstadem jesteśmy w stałym kontakcie. Poprowadzić drużynę narodową w tak ważnym meczu to z pewnością będzie miłe uczucie, ale najważniejsze, żeby szef Arne był zadowolony z pracy, którą wykonamy!” – mówi pierwszy z wymienionych.

Bieżący tydzień zadecyduje o tym, czy reprezentacja Polski kobiet awansuje do wrześniowego turnieju Final4 EHF EURO Cup 2026. Jednym z kluczowych warunków jest środowe wyjazdowe zwycięstwo Biało-Czerwonych nad Słowacją. Mecz rozpocznie się o godz. 18.00. Zapowiedź spotkania można przeczytać TUTAJ.

Biało-Czerwone poprowadzi w środę trener asystent Adrian Struzik. Jest to pokłosie absencji selekcjonera Arne Senstada, który z powodów zdrowotnych nie może wziąć udziału w pierwszej części zgrupowania kadry narodowej (WIĘCEJ).

Jak pod nieobecność Norwega funkcjonuje reprezentacja Polski kobiet?

“Kiedy otrzymałem informację o problemach zdrowotnych selekcjonera Arne Senstada, bardzo się zmartwiłem. Cieszę się, iż teraz jego kondycja wygląda lepiej. jeżeli chodzi o moją rolę, od tego jest asystent, aby móc zastąpić głównego trenera. Cieszę się, iż Arne mi ufa i może być spokojny, iż zespół będzie dobrze przygotowany do meczu w taki sposób, jakby on sam tu z nami był. Jako sztab szkoleniowy cały czas działamy z jego pełną akceptacją, mocno wspiera nas Heidi Loke, a z trenerem Senstadem jesteśmy w stałym kontakcie. Wszyscy wspieramy się w tej sytuacji. Poprowadzić drużynę narodową w tak ważnym meczu to z pewnością będzie miłe uczucie, ale najważniejsze, żeby szef, czyli Arne, był zadowolony z pracy, którą wykonamy” – tłumaczy Adrian Struzik.

Po czterech kolejkach fazy grupowej EHF EURO Cup 2026 Polki wciąż liczą się w walce o miejsce w turnieju Final4, choć w rozgrywkach odniosły dotychczas tylko jedno zwycięstwo – na inaugurację pokonały u siebie Słowację (28:20). jeżeli Biało-Czerwone w środę znów okażą się lepsze od Słowaczek, a w niedzielę wygrają także z Rumunią w Radomiu (BILETY) minimum sześcioma bramkami (przy założeniu, iż Rumunia przegra w środę z Norwegią), Biało-Czerwone awansują do najlepszej czwórki.

Czy presja wyniku zmienia podejście naszej drużyny?

“Do meczu ze Słowacją podchodzimy tak, jak do każdego innego spotkania w reprezentacji Polski, czyli bardzo poważnie, z pełnym skupieniem i zaangażowaniem. Już w niedzielę wszystkie zawodniczki stawiły się na zgrupowaniu, a w poniedziałek odbyliśmy pierwsze treningi oraz analizę wideo. We wtorek ruszyliśmy na Słowację. W środę czeka nas spotkanie rewanżowe ze Słowaczkami, więc wiemy, na jakie elementy musimy się nastawić, aby wygrać oraz rozegrać dobry mecz. Być może rywalki nie są topowym zespołem, ale mają w składzie kilka zawodniczek, które naprawdę potrafią grać w piłkę ręczną, dlatego do tego starcia trzeba się dobrze przygotować, co właśnie realizujemy” – tłumaczy Struzik.

Wspomniane już ostatnie spotkanie ze Słowacją odbyło się w połowie października ubiegłego roku w Mielcu. Reprezentacja Polski wygrała pewnie, prezentując bardzo skuteczną grę w obronie, która pozwoliła gwałtownie zbudować bezpieczną przewagę. W ataku wyróżniła się Magda Balsam (10 goli), a w bramce świetnie spisała się Adrianna Płaczek (41% skutecznych interwencji).

To właśnie skrzydłowa zabiera także głos przed nadchodzącymi meczami. Co będzie kluczowe, aby osiągnąć w nich dobry wynik?

“Musimy przede wszystkim skupić się na naszej grze. Ostatnie zgrupowanie i dwa przegrane mecze z Norwegią nie były najwyższych lotów z naszej strony, więc teraz musimy wyeliminować rzeczy, które nie działały. Musimy sprawić, żebyśmy, zwłaszcza w obronie, pokazały swoją jakość. Każda reprezentacja ma tyle samo czasu w przygotowania, dlatego każda z nas musi od samego początku wiedzieć, jakie są założenia taktyczne. Po spotkaniu ze Słowacją czeka nas jeszcze starcie z Rumunią i nie wyobrażam sobie, żebyśmy miały je przegrać. W niedzielę będziemy grać przed własną publicznością, a wspaniali kibice zobowiązują nas do tego, żeby wygrać” – przekonuje Magda Balsam.

Początek meczu Słowacja – Polska w środę 8 kwietnia o godz. 18.00. Transmisja na żywo będzie dostępna na antenie Eurosport 4 oraz w serwisie HBO Max.

Idź do oryginalnego materiału