Wygląda na to, iż Ferrari poczuło krew i zamierza pozytywnie wykorzystać rozpęd, którego nabrało w ostatnich tygodniach.
Ekipa z Maranello przerwała tegoroczną passę zwycięstw Mercedesa, wygrywając Grand Prix Barcelony – Katalonii. Zwycięstwo Lewisa Hamiltona jest potwierdzeniem dobrej formy Ferrari, które w cieplejszych warunkach spisuje się lepiej.
Już na najbliższe grand prix – w Austrii – Ferrari planuje przywieźć nowy silnik, będący już drugą wersją jednostki napędowej w tym sezonie.
Ale na tym nie koniec. Ferrari na domowy wyścig na Monzy planuje przywieźć następną aktualizację swojego silnika. Będzie ona już obejmowała aktualizację dozwoloną przez regulacje dotyczące ADUO.
Zgodnie z ustaleniami tego systemu wyrównywania szans dostawców silników, Ferrari będzie przysługiwała jedna poprawka, na którą dostanie dodatkowy czas i możliwość wykorzystania środków.
Silnik Ferrari jest uznawany za jeden z najbardziej wytrzymałych w stawce, co podczas najbliższych rund – bardzo wymagających dla silników – może mieć bardzo duże znaczenie.
Ferrari coraz lepiej radzi sobie również z zarządzaniem oponami. Niegdyś była to duża bolączka ekipy, a teraz ekipa z Maranello radzi sobie w tym aspekcie choćby lepiej niż Mercedes.
Jedną z przyczyć jest wprowadzenie przez Ferrari nowych obręczy w bolidach, które poprawiają zarządzanie temperaturami opon.

3 godzin temu















