Zarówno Bogdanka, jak i ZAKSA przystąpiły do sezonu 2025/2026 ze sporymi ambicjami, ale tylko jedna z tych ekip gra na naprawdę wysokim poziomie. Obrońcy tytułu wygrali dziewięć ostatnich meczów (licząc wszystkie rozgrywki) i przed sobotnią rywalizacją zajmowali w tabeli drugie miejsce. Więcej punktów na koncie miał tylko Projekt Warszawa. Tymczasem kędzierzynianie na ten moment nie są choćby blisko TOP8 - tracą aż 8 oczek do Trefla Gdańsk.
REKLAMA
Zobacz wideo Oto cała prawda o talencie Lewandowskiego. "Ktoś, kto to mówił, po prostu kłamie"
Bogdanka ograła ZAKSĘ, ale łatwo nie było
ZAKSA, która przed 15. kolejką miała serię trzech porażek z rzędu, bardzo gwałtownie pokazała, iż nie zamierza odpuszczać faworytom. W pierwszym secie sobotniego meczu zdołała odrobić stratę trzech punktów (15:18) i przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. I to mimo tego, iż znakomicie dysponowany na zagrywce był na tym etapie spotkania Wilfredo Leon.
ZOBACZ TEŻ: Gigantyczny skandal w warszawskiej szkole. "To naprawdę olbrzymi problem"
W kolejnych dwóch partiach obserwowaliśmy już znaczną przewagę Bogdanki, która wyrównała stan rywalizacji, a następnie wyszła na prowadzenie 2:1 w setach. Gdy wydawało się, iż ZAKSA nie będzie już w stanie powalczyć z faworytem, byliśmy świadkami zwrotu akcji. W czwartej partii to gospodarze okazali się skuteczniejszym zespołem.
Kibice Bogdanki nie musieli jednak specjalnie drżeć o ostateczny wynik. W tie-breaku ich ulubieńcy błyskawicznie wypracowali parę punktów przewagi. Niedługo później zdołali zamknąć piątą partię, a tym samym cały mecz. Co oznacza to zwycięstwo ekipy z Lublina? Wilfredo Leon i spółka wyprzedzili Projekt Warszawa i awansowali na pozycję lidera PlusLigi!
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Bogdanka LUK Lublin 2:3 (25:22, 22:25, 19:25, 25:21, 11:15)

3 dni temu















