Polki już w sesji popołudniowej spisały się kapitalnie, kiedy w składzie Justyna Święty-Ersetic, Marika Popowicz-Drapała, Anastazja Kuś i Anna Gryc, pewnie awansowały do wieczornego finału. Ich czas, 3:28.06, był najlepszym z całej stawki. "Biało-Czerwone mogły spokojnie czekać na rozstrzygnięcia drugiego biegu. Żadna z nacji nie mogła zagrozić im w awansie do finału. I ostatecznie żadna z drużyn nie osiągnęła już lepszego czasu od naszej kadry. Finał zaplanowano na godzinę 20:47. W biegu będzie mogła wystąpić Natalia Bukowiecka. Eksperci spodziewają się, iż w związku z tym szanse Polski na medal jeszcze wzrosną" - napisała Agnieszka Piskorz ze Sport.pl.
REKLAMA
Zobacz wideo Urban zaskoczy Albanię Pietuszewskim? Kosecki: To będzie jego ulubieniec!
Śródtytuł
W finale zgodnie z oczekiwaniami Bukowiecka wspomogła koleżanki, zastępując w składzie Popowicz-Drapałę. Najlepsza polska biegaczka na czterysta metrów i świeżo upieczona halowa wicemistrzyni świata była na pierwszej zmianie. Jej zadaniem było więc wyprowadzić zespół na prowadzenie, by w późniejszej części rywalizacji jej koleżanki mogły uniknąć tłoku chociażby podczas przekazywania sobie pałeczki.
Polki startowały z najbardziej zewnętrznego toru szóstego. Bukowiecka spisała się na tyle, iż na koniec swojej zmiany przekazała pałeczkę Annie Gryc z drugiego miejsca. Nasza druga biegaczka na trasie oddała tylko jedną pozycję. Jako trzecia biegła Anastazja Kuś. Najmłodsza polska biegaczka w zespole spokojnie przebiegła pierwsze kółko, za to w drugim odparła atak Hiszpanek.
Bieg po medal zwieńczyć miała Justyna Święty-Estetic. Najbardziej doświadczona z Polek biegła na trzecim miejscu - nie dogoniła Amerykanki, która dobiegła do mety na pierwszej pozycji, ani drugiej Holenderki. Co gorsza, na ostatniej prostej Justynę wyminęła Hiszpanka i tym sposobem Biało-Czerwone muszą pogodzić się z czwartym miejscem.
Polki ukończyły rywalizację w czasie 3:26.17. Do medalu zabrakło im zaledwie 13 setnych sekundy...

3 godzin temu














