Antonelli wygrywa GP Japonii F1. Mercedes bez kolejnego dubletu

rallyandrace.pl 3 godzin temu
Zdjęcie: Antonelli wygrywa GP Japonii 2026


Kimi Antonelli w pewnym stylu odniósł zwycięstwo w Grand Prix Japonii. Włoch tym samym stał się liderem klasyfikacji mistrzostw, na mecie zostawił za sobą drugiego Oscara Piastri i trzeciego Charlesa Leclerca.

Start wyścigu o GP Japonii opóźnił się o 10 minut, gdyż organizatorzy musieli dokonać naprawy jednej z barier w zakręcie nr 12. Podczas wyścigu jednej z serii towarzyszących samochód Porsche przebił ogrodzenie, co uniemożliwiło planowane rozpoczęcie rywalizacji.

Po raz pierwszy w tym sezonie na polach startowych pojawiła się cała stawka do Grand Prix, a w niej jedynie Valtteri Bottas korzystał z alternatywnej strategii opon. Fin na pierwszy stint założył twardą mieszankę, podczas gdy reszta kierowców wybrała komplety pośrednie Pirelli.

Świetnie spod czerwonych świateł ruszył Oscar Piastri, który przebił się z trzeciej pozycji na pierwszą. Dobrą reakcję zaliczyli także Charles Leclerc i Lando Norris, przesuwając się odpowiednio na drugą i trzecią lokatę. Zupełnie pogubili się kierowcy Mercedesa, spadając na czwarte i szóste miejsce. Szczególnie bezradny na starcie był zdobywca pole position Kimi Antonelli, który znalazł się dopiero na szóstym miejscu.

Po dwóch okrążeniach rezon zaczął odzyskiwać George Russell. Kierowca Mercedesa wyprzedził Norrisa i tym samym wskoczył do czołowej trójki, a chwilę później znalazł się także przed Leclerkiem.

Pod koniec ósmego okrążenia na czoło stawki wskoczył Russell, atakując Piastriego przed ostatnią szykaną. Kierowca McLarena jednak bez walki oddał pozycję, gdyż postanowił skontrować na prostej startowej, co finalnie udało się i Australijczyk dalej przewodził stawce.

Udany manewr wyprzedzania wykonał za to Antonelli, który wyczekał Norrisa przed ostatnią szykaną i bez problemu znalazł się przed ubiegłorocznym mistrzem świata F1. Włoch gwałtownie rzucił się w pogoń za trzecim w stawce Leclerkiem.

Kierowca z nr 12 zastosował identyczny atak, jak w przypadku Norrisa na Monakijczyku, ale kierowca Ferrari wzorem Piastriego odpowiedział na prostej start/meta i odzyskał trzecią pozycję.

Podczas 17. kółka jako pierwszy w alei serwisowej zameldował się Norris. Brytyjczyk po sprawnej zmianie kół wyjechał na tor na dziewiątym miejscu, tuż za tylnym skrzydłem Estebana Ocona. Chwilę później swoich mechaników odwiedził Leclerc. Sprawna obsługa pozwoliła kierowcy Ferrari znaleźć się ponownie na torze przed kierowcą z nr 1.

Dwie rundy później w boksie pojawił się lider GP Japonii. Piastri po szybkim pit stopie wyjechał przed Leclerkiem z przewagą blisko pięciu sekund.

Na 22 okrążeniu na torze pojawił się samochód bezpieczeństwa. Powodem była kraksa Olivera Bearmana, który na dojeździe do Spoon chciał wyprzedzić Franco Colapinto, jednak zahaczył lewą stroną o pobocze w wyniku czego, stracił panowanie nad autem. Taka sytuacja sprawiła, iż na darmowy pit stop mogli pozwolić sobie Kimi Antonelli i Lewis Hamilton. Tym samym Włoch znalazł się na prowadzeniu, a Brytyjczyk przed Charlesem Leclerkiem.

LAP 22/53

Bearman into the barriers!

SAFETY CAR #F1 #JapaneseGP pic.twitter.com/yhlscJPGTP

— Formula 1 (@F1) March 29, 2026

Rywalizacja wróciła do normy podczas 28. rundy GP Japonii i najlepiej na tym wyszedł Hamilton, który zdołał wyprzedzić Russella. Spokojne prowadzenie utrzymał za to Antonelli. Po restarcie z rywalizacji wycofał się Lance Stroll, kierowca Astona Martina tym samym kolejny raz potwierdził, iż zielony samochód nie pozostało gotowy, aby przejechać pełen dystans Grand Prix.

Na 37. okrążeniu przed Russella przebił się Leclerc. Kierowca Ferrari wykorzystał moment, kiedy Brytyjczyk dysponował mniejszą mocą w samochodzie i objechał go przed zakrętem Spoon. Monakijczyk nie poprzestał na zadowoleniu się czwartą pozycją i kilka okrążeń później dojechał do Lewisa Hamiltona i także wyprzedził zespołowego kolegę po niezłej walce.

Nieco gorsze tempo siedmiokrotnego mistrza świata F1 wykorzystał też Russell, wyprzedzając byłego zespołowego kolegę na 10 okrążeń przed metą. Zła passa utrzymywała się Hamiltona, gdyż chwilę później popełnił błąd na dojeździe do ostatniej szykany i przestrzelił ją, co zaraportował Norris, licząc, iż kierowca Ferrari zyskał nad nim przewagę i będzie musiał oddać mu pozycję.

Aktualny mistrz świata postanowił jednak nie czekać na decyzję sędziów i na następnej rundzie wyprzedził w tym samym miejscu Hamiltona, jednak ten skontrował na prostej start/meta i wrócił na piątą lokatę. W tym czasie sędziowie orzekli, iż bardziej utytułowany Brytyjczyk nie popełnił wcześniej przewinienia.

Trzy okrążenia przed metą pozycję stracili kierowcy Ferrari. Najpierw Russell wyprzedził w szykanie Leclerca, a Norris w tym samym miejscu znalazł się przed Hamiltonem. Duet zawodników z Maranello zdołał odgryźć się jednak w pierwszym zakręcie i świetnymi atakami powrócili na swoje wcześniejsze pozycje.

Jedną rundę później Norris ponowił atak na Hamiltona i tym razem skutecznie wskoczył do czołowej piątki.

Do końca rywalizacji w czołówce nie zaszły już zmiany i tym samym Kimi Antonelli po raz drugi z rzędu odniósł zwycięstwo w Grand Prix, a na drugim stopniu podium w swoim pierwszym tegorocznym starcie znalazł się Oscar Piastri. Trzecią pozycję skutecznie obronił przed Russellem Charles Leclerc.

Wyniki GP Japonii:

THE TOP 10 AT SUZUKA! #F1 #JapaneseGP pic.twitter.com/kIElAQQIj9

— Formula 1 (@F1) March 29, 2026

Idź do oryginalnego materiału