Biegacz zostawia pieniądze w kasie miasta – jaki wpływ na budżet miasta mają największe biegi?
Zdjęcie: PKO Dycha pod Krokwia
Dziesiątki tysięcy uczestników i kibiców, miliony złotych wydawane w hotelach, restauracjach i lokalnych punktach usługowych oraz promocja, której nie da się łatwo przeliczyć na pieniądze. Największe biegi uliczne to nie tylko sportowe święto, ale także poważny impuls gospodarczy dla miast. Przykład Warszawy pokazuje, iż organizacja maratonu może przynieść wymierne korzyści finansowe, a Kraków udowadnia, iż dobrze przygotowana impreza może również zamknąć się dodatnim bilansem. O pieniądzach, jakie mogą zarobić miasta na biegach ulicznych, będziemy rozmawiać również podczas konferencji PKO Biegowe 360 stopni, która zaplanowana jest na 22-25 października w Centralnym Ośrodku Sportu w Zakopanem.

9 godzin temu










