Blamaż 2:7 w Lidze Mistrzów, a tu nagle takie słowa: "Byliśmy wybitni"

2 dni temu
- Myślę, iż zagraliśmy dobrze w pierwszej połowie, a pod wieloma aspektami byliśmy wybitni - mówił po meczu z FC Barceloną trener Newcastle United, Eddie Howe. Mimo iż jego drużyna przegrała na Camp Nou aż 2:7 i odpadła z Ligi Mistrzów, szkoleniowiec był zadowolony z jej postawy. Jego zdaniem o wyniku zadecydował w głównej mierze jeden moment.
FC Barcelona dosłownie rozbiła w środę Newcastle United 7:2, a dwa gole strzelił Robert Lewandowski. Dzięki temu jego drużyna awansowała do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Wynik może jednak zaskakiwać, biorąc pod uwagę, iż w pierwszym spotkaniu padł wynik 1:1, a do przerwy gra była całkiem wyrównana. O przyczyny tak przygniatającej porażki Newcastle pytany był jego trener, Eddie Howe.


REKLAMA


Zobacz wideo Widzew ma kłopoty. Co dalej? "Dla właściciela to byłaby trauma"


Trener Newcastle wskazał przyczynę porażki z Barceloną. "Nie otrząsnęliśmy się po tym"
Angielski szkoleniowiec wypowiedział się w tej kwestii na pomeczowej konferencji prasowej. - Nasza gra w obronie nie była na takim samym poziomie jak kilka dni temu w meczu z Chelsea. Zaczynając od pierwszej bramki, gdzie poślizgnęli się dwaj zawodnicy. Potem straciliśmy kolejną przy stałym fragmencie, aż w końcu nadszedł prawdopodobnie najważniejszy moment, a więc rzut karny. Myślę, iż zagraliśmy dobrze w pierwszej połowie, a pod wieloma aspektami byliśmy wybitni. To była świetna prezentacja tego, co chcemy grać, ale popełniliśmy zbyt wiele błędów indywidualnych - tłumaczył.


Jego zdaniem to właśnie rzut karny w doliczonym czasie pierwszej połowie odwrócił losy rywalizacji. Wówczas Kieran Trippier przytrzymywał za rękę Raphinhę, a sędzia po analizie VAR wskazał na jedenasty metr. Okazji nie zmarnował Lamine Yamal, który strzelił wtedy "gola do szatni" na 3:2 dla Barcelony. - Myślę, iż psychologicznie nie otrząsnęliśmy się po tym wydarzeniu. Nie wiem. Uważaliśmy, iż nie powinno być tego karnego. No cóż, na pewno po przerwie spadła nasza wydajność - dodał Howe.


Tak Eddie Howe podsumował wynik. "Bolesne doświadczenie"
Po zmianie stron gwałtownie padły kolejne bramki dla Katalończyków. A im bardziej perspektywa awansu się oddalała, tym piłkarzom Newcastle grało się coraz gorzej. - Było nam bardzo ciężko, gdy wynik wymknął się spod kontroli i mecz był już praktycznie rozstrzygnięty. Zawodnicy dali z siebie wszystko w pierwszych 55-60 minutach. To był najtrudniejszy okres - ostatnia część - wyjaśnił trener, wskazując przyczynę tak wysokiego wyniku.


Na koniec zdobył się na pewne podsumowanie w kontekście całego występu w Lidze Mistrzów. - Mimo iż dzisiejszy wynik to dla nas bolesne doświadczenie, myślę, iż nasze miejsce w jest w Lidze Mistrzów. Móc widzieć, jak w pierwszej połowie piłkarze realizują 90 proc. tego, co założyliśmy, to było wspaniałe uczucie i wspaniały widok. I nie można o tym wszystkim zapominać - zaznaczył Howe.
Idź do oryginalnego materiału