Bohater głośnego transferu stracił duże pieniądze. Cały plan legł w gruzach

11 miesięcy temu
Niesamowity pech dopadł Damiana Ratajczaka. Młodzieżowiec Stelmet Falubazu Zielona Góra już na początku meczu stracił złoty silnik przygotowany na wrocławski obiekt. Jednostka Michała Marmuszewskiego po prostu stanęła w miejscu, w momencie kiedy para juniorów z Zielonej Góry prowadziła podwójnie. Przez nieszczęsny defekt cały plan 19-latka legł w gruzach. - Chciałem na tej jednostce oprzeć całe zawody - przyznaje w rozmowie z Interia Sport. Reprezentant Polski stracił jednocześnie duże pieniądze.
Idź do oryginalnego materiału