Były trener Widzewa wrócił do pracy. A adekwatnie… do rodziny

1 tydzień temu

Od momentu przejęcia Widzewa przez Roberta Dobrzyckiego przez klub przewinęło się kilku trenerów, jednak spokojnie możemy powiedzieć, iż tym najbardziej nieudanym pomysłem było zatrudnienie Igora Jovićevicia, który zapewnił Łodzianom walkę o utrzymanie do ostatniej kolejki sezonu. Teraz Chorwat po kilku miesiącach wraca na ławkę trenerską. Do miejsca, gdzie akurat odnosił sukcesy.

Igor Jovićević od momentu, gdy w marcu pożegnał się z pracą przy alei Piłsudskiego pozostawał bez pracy. Teraz po mniej więcej pół roku to się zmieniło i Chorwat wrócił tam, gdzie pracował przed zatrudnieniem w Łodzi. Właśnie został ogłoszony nowym trenerem Łudogorca Razgrad, który dość niespodziewanie nie zdołał załapać się do europejskich pucharów.

– Trener, który napisał historię, wraca do Łudogorca. Jeden z najbardziej utytułowanych trenerów w historii Łudogorca – Igor Jovićević – wraca na stanowisko szkoleniowca zespołu. Chorwacki trener, który w 2025 roku zdobył z klubem potrójną koronę, oraz władze „Orłów” pomyślnie sfinalizowali negocjacje. Jovićević poprowadzi drużynę podczas pierwszego treningu 24 września. Przybywa wraz z częścią sztabu, z którym pracował podczas poprzedniego pobytu w Łudogorcu. Łudogorec życzy Igorowi Jovićevićowi powodzenia przy jego ponownym powrocie na stanowisko trenera 14-krotnych mistrzów! – czytamy w oficjalnym komunikacie bułgarskiego hegemona, który znalazł się w chwilowym dołku.

– Cieszę się, iż ponownie wracam do mojej rodziny. Mam marzenie, które, wierzę, iż się spełni – skomentował krótko Igor Jovićević.

𝐎𝐅𝐅𝐈𝐂𝐈𝐀𝐋: Igor Jovičević has officially returned to Ludogorets! https://t.co/Nts2JBbjyz pic.twitter.com/ivncvk4xVf

— Croatian Football  (@CroatiaFooty) September 23, 2026

Igor Jovićević wraca do pracy. W Łodzi pozostawił po sobie nie najlepsze wspomnienia

Chorwat trafił do Łodzi na początku listopada minionego roku, gdy zastąpił na stanowisku Patryka Czubaka. Był opisywany jako trener z dużymi sukcesami w wielu uznanych klubach i miał za zadanie wprowadzić Widzewa do krajowej czołówki. W swoich wypowiedziach cały czas zapowiadał progres, jednak czekaliśmy i czekaliśmy, a on się nie pojawił.

A wręcz w drugą stronę. Zamiast lepiej, to było jeszcze gorzej i to pomimo sporych inwestycji w zimowym okienku transferowym. Poprowadził Łodzian w 12 meczach w Ekstraklasie i zdobył w nich zaledwie 11 punktów. Tylko trzy razy piłkarze łódzkiej ekipy sięgnęli po zwycięstwo pod jego wodzą i później już do końca sezonu musieli drzeć o utrzymanie. Ponadto w ćwierćfinale Pucharu Polski przegrali z GKS-em Katowice i właśnie to ostatecznie zdecydowało o zwolnieniu 52-latka.

Przed nieudaną przygodą w Łodzi pracował właśnie w Łudogorcu i akurat tam poszło mu znacznie lepiej. Doprowadził swój zespół do potrójnej korony – zdobył mistrzostwo, puchar, a także superpuchar kraju.

W ostatnim czasie bułgarski hegemon znalazł się w kryzysie i po raz pierwszy od wielu lat nie udało mu się zająć pierwszego miejsca w lidze. Ponadto w eliminacjach Ligi Konferencji odpadł już w drugiej rundzie z Hapoelem Tel Awiw, który później wyeliminował także GKS Katowice.

Jovićević będzie miał za zadanie przywrócić Łudogorca na szczyt, a jednym z tych, którzy będą mieli mu pomóc jest Igor Żelizko. Ukraiński pomocnik został latem wykupiony z Lechii Gdańsk. Jego zespół z dorobkiem 23 punktów zajmuje trzecie miejsce w ligowej tabeli.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Niezgoda wewnątrz Widzewa. „Jovićević był błędem”
Jovićević stracił ostatnią deskę ratunku. Teraz już nic go nie broni
Bingo Jovićevicia. Zbuduj własną wypowiedź trenera Widzewa!

Fot. Newspix

Idź do oryginalnego materiału