CANAL+ może zapłacić wysoką karę. UOKiK reaguje na skargi kibiców

22 godzin temu

CANAL+ Polska znalazł się pod lupą Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Operator usłyszał zarzuty dotyczące wprowadzania abonentów w błąd w sprawie dostępu do transmisji Ligi Mistrzów. Urząd przygląda się również problemom kibiców oglądających hiszpańską LaLigę. Spółce grozi dotkliwa kara finansowa.

Wykupujesz pakiet sportowy, podpisujesz umowę i liczysz na spokojne oglądanie ulubionych rozgrywek. Nagle okazuje się jednak, iż za transmisje trzeba zapłacić ponownie. Właśnie takie sytuacje znalazły się w centrum zainteresowania UOKiK. W środę, 14 października, urząd poinformował o postawieniu zarzutów spółce CANAL+ Polska.

Sprawa dotyczy przede wszystkim pakietu Mistrzowska Piłka, który umożliwiał oglądanie spotkań Ligi Mistrzów. Jak ustalili urzędnicy, część klientów mogła nie otrzymać rzetelnych informacji o terminie zakończenia jego dostępności. Tymczasem umowy abonentów przez cały czas obowiązywały.

Obiecywali dostęp do meczów. Pakiet zniknął przed końcem umowy

UOKiK przeanalizował nagrania rozmów prowadzonych przez konsultantów z klientami. Wynika z nich, iż osoby zainteresowane ofertą nie zawsze dowiadywały się o planowanym wyłączeniu pakietu Mistrzowska Piłka.

Co więcej, niektórzy konsultanci mieli zapewniać, iż wykupione kanały pozostaną dostępne przez cały okres obowiązywania umowy. W rzeczywistości pakiet zakończył funkcjonowanie 30 czerwca 2024 roku.

Nie oznaczało to jednak, iż CANAL+ przestał pokazywać Ligę Mistrzów. Operator przez cały czas transmitował te rozgrywki, ale dostęp do nich wymagał wykupienia innych, dodatkowo płatnych pakietów.

Wątpliwości wzbudziła również dokumentacja przekazywana abonentom. W podsumowaniach ofert pojawiały się terminy sugerujące dłuższą dostępność Mistrzowskiej Piłki. Natomiast szczegółowe warunki umów wskazywały na koniec czerwca 2024 roku.

W efekcie klient mógł otrzymać sprzeczne informacje dotyczące tej samej usługi.

LaLiga również pod lupą. Kibice skarżą się na brak transmisji

To jednak nie koniec problemów operatora. UOKiK rozpoczął także postępowanie wyjaśniające dotyczące zmian w dostępie do spotkań hiszpańskiej LaLigi w 2026 roku.

Do urzędu trafiały skargi od abonentów, którzy podczas podpisywania lub przedłużania umów mieli otrzymywać zapewnienia o możliwości oglądania wszystkich meczów ligi hiszpańskiej.

Później część z nich odkrywała, iż posiadany pakiet nie obejmuje wszystkich spotkań. Co istotne, chodzi o transmisje, do których wyłączne prawa posiada CANAL+ Polska.

Dla kibiców Barcelony, Realu Madryt czy Atletico Madryt to szczególnie istotna kwestia. Wybór konkretnego operatora często wynika przecież z chęci regularnego śledzenia ulubionej drużyny.

Dlatego urząd zamierza ustalić, jakie dokładnie obietnice składano klientom. Sprawdzi również, ilu abonentów mogły dotknąć zmiany w ofercie.

Na obecnym etapie postępowanie dotyczące LaLigi ma charakter wyjaśniający. Nie oznacza więc jeszcze formalnego postawienia zarzutów w tej części sprawy.

CANAL+ grozi wysoka kara. choćby 10 procent obrotu

Konsekwencje postępowania dotyczącego Mistrzowskiej Piłki mogą okazać się bardzo kosztowne. o ile zarzuty UOKiK zostaną potwierdzone, CANAL+ Polska może zostać ukarany kwotą sięgającą choćby 10 procent rocznego obrotu przedsiębiorcy.

To maksymalny ustawowy wymiar sankcji, a nie wysokość kary już wymierzonej operatorowi. Na razie nie zapadła decyzja o jej nałożeniu.

Cała sprawa pokazuje jednak znacznie szerszy problem rynku transmisji sportowych. Dostęp do poszczególnych rozgrywek coraz częściej wymaga wykupienia kilku usług. Tym bardziej istotne staje się to, aby kibic przed podpisaniem umowy dokładnie wiedział, za co płaci.

Dla CANAL+ to nie tylko kwestia ewentualnych konsekwencji finansowych. Stawką jest również zaufanie abonentów, którzy oczekują, iż wykupiony pakiet rzeczywiście zapewni im dostęp do obiecanych transmisji.

Idź do oryginalnego materiału