Jeszcze chwilę temu interesowaliśmy się poczynaniami klubów w trakcie letniego okienka transferowego. W Anglii potrafili wydawać ponad 100 baniek na Morgana Rogersa, Enzo Fernandeza czy Elliota Andersona. Rynek się co prawda zamknął, ale kluby dalej myślą o wzmocnieniach. Chelsea marzy się nowy środkowy pomocnik. The Blues wytypowali już choćby kandydata i są na pole position, by go „złowić”.
Chelsea rusza na łowy. Chcą pomocnika z reprezentacji Anglii
Chelsea bardzo mocno rozważa pozyskanie Alexa Scotta z Bournemouth. Pomocnik w barwach Wisienek występuje od 2023 roku. Wcześniej reprezentował barwy Luton Town. Mimo młodego wieku Scott ma już na swoim koncie 85 występów w Premier League. Podobną liczbę meczów rozegrał na zapleczu najlepszej angielskiej ligi. Łącznie na dwóch najwyższych poziomach rozgrywkowych rozegrał 168 spotkań, w których strzelił 10 goli i zanotował tyle samo asyst.
O zawodniku jest ostatnio dosyć głośno – 23-latek zaliczył bowiem debiut w reprezentacji. W spotkaniu Ligi Narodów z Czechami otrzymał 20 minut na pokazanie swoich umiejętności. Jego dyspozycja była na tyle dobra, iż następne starcie z Chorwacją zaczął już w podstawowym składzie Trzech Lwów. Thomas Tuchel jest bardzo zadowolony z postawy pomocnika.
Matt Law donosi, iż Chelsea jest na pole position w walce o tego gracza.
𝗕𝗥𝗘𝗔𝗞𝗜𝗡𝗚: Chelsea are LEADING the race to sign Alex Scott in 2027.
Chelsea had bids worth more than £60M rejected by Bournemouth last summer but remain highly interested in the England midfielder and are now LEADING the race.
— @Matt_Law_DT https://t.co/jXAmtYXLZv
— The Touchline | 𝐓 (@TouchlineX) October 4, 2026
Bardzo duże znaczenie ma jego wszechstronność, bo potrafi grać w zasadzie na każdej pozycji w środku pola. W poprzednim sezonie swoim golem zapewnił zwycięstwo nad Arsenalem. Wystąpił w aż 37 na 38 spotkań w Premier League. Pod wodzą Iraoli Scott nauczył się świetnie czytać grę, dużo więcej pracuje też w defensywie. Jest pomocnikiem typu box-to-box, chętnym do biegania w obie strony. Lubi holować piłkę, ściąga w ten sposób na siebie obrońców, robiąc przestrzeń partnerom z drużyny.
Dla Bournemouth wielką sprawą było to, iż udało się tego gracza zatrzymać.
Podejście numer dwa
Podchody pod Scotta Chelsea robiła już pod koniec sierpnia. Wtedy The Blues szukali ekspresowo zastępcy za Enzo Fernandeza, który dołączył do Manchesteru City. Pomocnik Bournemouth był jedną z dwóch głównych opcji. Wisienki otrzymały choćby oficjalną ofertę opiewającą na 60 milionów funtów. Ta kwota nie przekonała ich jednak do sprzedaży swojego gracza.
Potem Chelsea desperacko próbowała dopiąć ruch Lamine Camary z AS Monaco. W tym przypadku także się nie udało, a Xabi Alonso nie zyskał żadnego nowego pomocnika do swojej kadry. Teraz w Londynie działają jednak na spokojnie i po głębokiej analizie, stwierdzili, iż to właśnie Scott jest brakującym elementem układanki hiszpańskiego szkoleniowca.
Na ten moment trudno jednak przesądzać o tym ruchu. Scott wzbudza bowiem zainteresowanie wielu innych zespołów. O jego usługi zabiegają także Arsenal i Liverpool, a zainteresowanie wyrażał też Manchester United, ale to Chelsea była najmocniej zdeterminowana i cały czas się taką wydaje.
𝗔𝗟𝗘𝗫 𝗦𝗖𝗢𝗧𝗧 (𝟮𝟯) on his FIRST START for England:
• 92% Pass Accuracy
• 68 Passes Completed
• 8 Passes Into Final Third
• 3/5 Long Balls
• 100% Aerial Duels Won
• 3/5 Ground Duels Won
• 3 Tackles
• 3 Ball Recoveries
TOP CLASS https://t.co/kU1T9kXEkI
— Rising Stars XI (@RisingStarXI) October 3, 2026
Fot. Newspix
ZOBACZ RÓWNIEŻ

1 godzina temu
















