Cleveland Cavaliers właśnie udowodnili, dlaczego w tym sezonie będą mieli trudności w play-offach NBA. W sobotę Cavs zmierzyli się z New Orleans Pelicans i w trakcie meczu na początku czwartej kwarty prowadzili 90-76. Prowadzenie, które dało Pelicans 93,7% szans na zwycięstwo, według ESPN-a. Statystyka ta wzrosła do 96% po tym, jak Pelicans wyszli na prowadzenie 95-81 na zaledwie 9:13 przed końcem.
Wtedy wydarzyło się coś niewiarygodnego. Cavs odrobili 14-punktowy deficyt i odrobili go serią 19-4 w ciągu kolejnych pięciu minut gry. W tej części meczu Cavs objęli jednopunktowe prowadzenie na zaledwie 4:10 przed końcem meczu, dzięki Jamesowi Hardenowi i Donovanowi Mitchellowi, którzy w tym secie zdobyli łącznie 17 punktów.
Cavs mieli nadzieję, iż obaj ich gwiezdni strażnicy będą mieli miłe noce. Mitchell zakończył mecz z 27 punktami, trzema asystami i siedmioma zbiórkami, a Harden z 20 punktami, 10 asystami i sześcioma zbiórkami. Gwiezdni strażnicy nie byli jedynymi, którzy przyczynili się do zwycięstwa po powrocie, gdy Evan Mobley zakończył mecz z 18 punktami, ośmioma zbiórkami i dwoma blokami. Miły wieczór dla byłego Defensywnego Gracza Roku, który zagrał w meczu z Nowym Orleanem bez swojego kolegi z biegu, Jarretta Allena, który nie grał w meczu o zwycięstwo Cavs.
Więcej: Bucks chcieli zostać Obrońcą Roku Cavaliers w zamian za Giannisa Antetokounmpo
Pomimo braku Allena, Cavs zaliczyli w nocy potężną zbiórkę. W całym meczu zdobyli 55 punktów, a Sam Merrill (10), Max Strus (8) i Thomas Bryant (8) mieli co najmniej osiem zbiórek tego wieczoru. Merrill również zaliczył double-double, zdobywając 15 punktów po 10 zbiórkach.
Mimo iż Cavs dobrze rozpoczęli mecz i zakończyli pierwszą kwartę sześcioma przewagami 34-28, w drugiej i trzeciej kwarcie Pelicans osiągnęli bilans 60-42. To zapoczątkowało dramatyczny powrót do zwycięstwa, co powinno zdenerwować NBA. Od czasu przybycia Hardena tuż przed ostatecznym terminem wymiany zawodników w NBA Cavaliers odkryli nową przewagę, której nie mieli przed transakcją.
Wcześniej wielu fanów zaakceptowałoby nadchodzącą porażkę, gdyby Cavaliers przegrywali ponad 10 punktami w połowie czwartej kwarty. Teraz już tak nie jest. Fandom jako całość wie, iż ten klub nie wyjdzie z gry, dopóki gra się nie zakończy. jeżeli Harden będzie przez cały czas mógł wywierać taki wpływ na Cavaliers przed play-offami, żadna drużyna Konferencji Wschodniej nie będzie chciała dorównać klubowi, który jest w stanie odrobić ogromne deficyty w ostatniej kwarcie.
Zespół Cavaliers jest wyjątkowy i udowodnił to w meczu z Nowym Orleanem.
Więcej wiadomości z NBA:

1 tydzień temu

















