Co z przyszłością Lewandowskiego w kadrze? Kosecki mówi wprost

2 godzin temu
- Możemy kreować przyszłych bohaterów, na których będziemy chcieli wiązać wielkość naszej reprezentacji, ale dopóki Lewandowski gra profesjonalnie w piłkę, to powinien być powoływany do kadry - m.in. powiedział Jakub Kosecki w programie "To jest Sport.pl" o przyszłości w kadrze Roberta Lewandowskiego.
37-letni Robert Lewandowski może i nie grał dobrego meczu, ale znów uratował reprezentację Polski. Napastnik FC Barcelony zdobył wyrównującego gola w czwartkowym meczu z Albanią w półfinale baraży do mistrzostw świata. Potem trafił Piotr Zieliński i Biało-Czerwoni wygrali na PGE Narodowym 2:1 (0:1). Dla Lewandowskiego był to 89. gol w 164 spotkaniu w narodowych barwach.

REKLAMA







Zobacz wideo



Czy to był ostatni mecz Lewandowskiego? Kosecki: Jest nie do zastąpienia!
Nie wiadomo, czy nie był to ostatni mecz Roberta Lewandowskiego na stadionie PGE Narodowym, który po meczu był wyraźnie wzruoszny i ocierał łzy z oczu. Wielu odebrało to jako pożegnanie Lewandowskiego ze Stadionem Narodowym. Głos na ten temat zabrał były piłkarz - Jakub Kosecki.
- Chciałbym wierzyć i chciałbym, by tak było, iż to nie był ostatni mecz Lewandowskiego na PGE Narodowym, bo pokazał wczoraj klasę. Nie musi brać udziału w każdej akcji, indywidualnymi akcjami dziurawić obronę rywali. On zawsze jest we właściwym miejscu i czasie. Dla mnie jest to osoba nie do zastąpienia. Możemy kreować przyszłych bohaterów, na których będziemy chcieli opierać wielkość naszej reprezentacji, ale dopóki Lewandowski gra profesjonalnie w piłkę, to powinien być powoływany do kadry. Nie możemy pozwolić sobie na to, by Roberta nie było - powiedział Jakub Kosecki w programie "To jest Sport.pl".


Całą jego wypowiedź można zobaczyć w linku powyżej.
Na razie Lewandowski zagra w finale baraży. We wtorek Polacy zmierzą się na Strawberry Arena ze Szwecją. Początek meczu o godz. 20.45.



Zobacz także: Tak Włosi zareagowali na rywala w barażu. Wybuchła burza. "Brak szacunku"


Relacja na żywo z tego pojedynku na Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.
Idź do oryginalnego materiału