Co z występem Dominika Kubery w Zielonej Górze? Jest decyzja!

speedwaynews.pl 1 godzina temu

Zielonogórscy kibice mogą wreszcie odetchnąć z ulgą. Po tygodniu niepewności i nerwowego wyczekiwania na wieści dotyczące stanu zdrowia lidera Stelmet Falubazu, z parku maszyn płyną wreszcie jednoznaczne, kapitalne informacje. Dominik Kubera uporał się ze skutkami koszmarnego wypadku w Danii i melduje pełną gotowość do jazdy. Reprezentant Polski wystąpi w nadchodzącym, niezwykle istotnym, piątkowym meczu derbowym na własnym torze.

Przypomnijmy, iż jeszcze kilka dni temu nad Winnym Grodem wisiały wyjątkowo czarne chmury. Podczas spotkania duńskiej SpeedwayLigaen w Outrup, Kubera uczestniczył w potężnym karambolu. Na wejściu w pierwszy wiraż doszło do ostrej walki na łokcie między Villadsem Pedersenem a Jacobem Jensenem. Jensena odprostowało w tor jazdy Polaka, który nie miał najmniejszych szans na ucieczkę. Wychowanek leszczyńskiej Unii z impetem uderzył w dmuchaną bandę, a na dodatek wylądował w niego jeden z motocykli. Zza kulis docierały dramatyczne sygnały o możliwym złamaniu ręki, co dla Falubazu oznaczałoby prawdziwą katastrofę, zwłaszcza iż przepisy PGE Ekstraligi nie pozwalałyby na stosowanie za niego zastępstwa zawodnika. Z powodu tych potłuczeń zawodnik musiał m.in. wycofać się ze startu w cyklu Grand Prix.

Szczegółowe badania lekarskie wykluczyły jednak najgorsze scenariusze, a intensywna praca z fizjoterapeutami przyniosła oczekiwane rezultaty. Podczas przedmeczowej konferencji prasowej zawodnik wyznał, jak wyglądały jego ostatnie dni i w jakiej znajduje się w tej chwili dyspozycji.

Intensywna walka z czasem i bolesnymi potłuczeniami

Czuję się dobrze. Trochę dni przerwy było za mną, więc mocno poświęciłem ten czas na odpoczynek, rehabilitację i dojście do pełni zdrowia, więc jestem gotowy – zapewnił Dominik Kubera, ucinając wszelkie spekulacje dotyczące swojego występu w piątkowej batalii.

Kluczowa w powrocie na tor okazała się szybka i profesjonalna opieka medyczna. Powrót do pełnej sprawności po tak groźnie wyglądającym zdarzeniu wymagał od zawodnika sporo cierpliwości i sporego nakładu pracy na sali rehabilitacyjnej.

Wiadomo, iż pierwsze dni były ciężkie, bo ciało dało mocno znać, iż ma dosyć i potrzebuje odpoczynku, więc razem z fizjoterapeutą działałem na tyle, ile tylko mogliśmy. Później z dnia na dzień robiła się poprawa i szliśmy w dobrym kierunku. Dokładaliśmy kolejne rzeczy, kolejne jednostki do tego, żeby wrócić w pełni zdrowia i w jak najlepszej kondycji, tylko będę mógł. Cieszę się z tego czasu, iż był to dla mnie dobry czas, intensywny, ale też… najważniejsze, iż cały i zdrowy – opowiadał reprezentant Polski.

Derby i plany

Powrót Kubery do składu następuje w najważniejszym możliwym momencie. Do Zielonej Góry przyjeżdża odwieczny rywal – Gezet Stal Gorzów. Pierwsze starcie obu ekip na torze rywala nie poszło po myśli lidera Falubazu, dlatego w najbliższy piątek motywacji do zmazania plamy z pewnością mu nie zabraknie.

Indywidualnie na pewno czuję chęć rewanżu i rehabilitacji, bo fatalnie poszły mi pierwsze zawody w Gorzowie. Tutaj u siebie w Zielonej Górze będę chciał dobrze pojechać – zapowiedział szczerze zawodnik.

Choć derbowe pojedynki zawsze wyzwalają dodatkowe emocje na trybunach i w parku maszyn, zawodnik podchodzi do tej konfrontacji z chłodną głową. Stal Gorzów zaprezentuje się w Zielonej Górze w silnym zestawieniu, ale gospodarze znają swoją wartość na własnym owalu i mierzą w komplet punktów.

Jest to dobry zespół, ale przyjeżdżają do nas, na nasz teren, więc to my dzisiaj dołożymy wszelkich starań, żeby jak najlepiej wyciągnąć wnioski z treningu i objechać jutro najważniejsze zawody tak naprawdę. Wiem, iż derby derbami, ale przygotowujemy się do tego meczu jak do każdego innego i staramy się wyciągnąć z każdych zawodów maksimum. o ile ostatnio odjechaliśmy ostatnich kilka wyścigów naprawdę bardzo dobrze drużynowo, to jest ten czas, żeby cały mecz tak pojechać i wygrać z bonusem – podsumował z optymizmem Dominik Kubera.

Idź do oryginalnego materiału