Daniel Cormier przyznał, iż mimo upływu niemal dekady przez cały czas nie pamięta momentów, które nastąpiły po nokaucie z rąk Jona Jonesa. Były mistrz UFC wrócił do głośnego rewanżu po tym, jak kibice przypomnieli mu jego własne zachowanie po tamtej walce.
Cormier i Jones przez lata pozostawali zaciekłymi rywalami. Ich konflikt doprowadził do dwóch pojedynków o mistrzowskie złoto UFC. W pierwszym starciu, na początku 2015 roku, „Bones” wygrał jednogłośną decyzją sędziów.
W rewanżu w 2017 roku Jones znokautował „DC” kopnięciem na głowę w trzeciej rundzie. Wynik został jednak później zmieniony na no contest po problemach związanych z testem antydopingowym „Bonesa”.
Cormier wrócił do tamtych wydarzeń przy okazji UFC 331, gdzie pracował przy stanowisku komentatorskim.
Cormier: „Nic nie pamiętam od momentu kopnięcia”
Podczas UFC 331 podopieczny Jona Jonesa, Gable Steveson, sensacyjnie przegrał z Seanem Sharafem przez nokaut w zaledwie 12 sekund. Po wszystkim Steveson gwałtownie opuścił oktagon, zanim Bruce Buffer zdążył oficjalnie ogłosić wynik.
Cormier skrytykował jego zachowanie, za co gwałtownie dostało mu się od kibiców. Fani przypomnieli bowiem, iż po swojej drugiej walce z Jonesem „DC” również był wyraźnie rozbity emocjonalnie i nie chciał uczestniczyć w ogłoszeniu werdyktu. Ostatecznie został jednak w klatce i udzielił wywiadu po walce.
Cormier odpowiedział na te zarzuty na portalu X (dawniej Twitter) i przyznał, iż sam choćby nie pamięta, iż zachował się w ten sposób.
– Czekaj, ja naprawdę tak zrobiłem?
Były mistrz UFC wyjaśnił następnie, iż wszystko po nokautującym kopnięciu praktycznie zniknęło mu z pamięci.
– Szczerze, właśnie o tym mówię, kiedy powtarzam, iż nie pamiętam absolutnie niczego od momentu, kiedy to kopnięcie doszło, aż do chwili, gdy trafiłem do karetki. Dziewięć lat później przez cały czas nie potrafię odzyskać tych wspomnień – napisał Cormier.
„DC” dodał, iż za każdym razem, gdy widzi nagrania z tamtego wieczoru po nokaucie, ma wrażenie, jakby oglądał je po raz pierwszy.
– Za każdym razem, kiedy widzę coś z tamtej nocy po nokaucie, wygląda to tak, jakbym oglądał to pierwszy raz. To szalone.
Relacje Cormiera i Jonesa nie są dziś może przyjacielskie, ale z biegiem lat wyraźnie się uspokoiły. Obaj potrafili choćby wspólnie pracować przy projekcie Alf Reality, gdzie wystąpili jako trenerzy przeciwnych drużyn podczas nagrań realizowanych w Tajlandii.
















