Czy Rajd Szwecji zniknie z WRC? Impreza jest na skraju bankructwa.

rallypl.com 5 godzin temu

Rajd Szwecji ma poważne kłopoty finansowe. Szwedzki dziennik Värmlands Folkblad poinformował jeszcze przed ogłoszeniem kalendarza WRC na 2027 rok, iż Rally Sweden AB, spółka organizująca rajd, jest bliska bankructwa.

16 milionów koron straty

Gmina Umeå od kilku lat przyznaje imprezie wielomilionowe dotacje. Przez kilka sezonów pieniądze przeznaczone na kolejną edycję szły na pokrycie strat z poprzedniego roku. Po serii nierentownych lat audytorzy przerwali tę praktykę. Spółka wykazała stratę w wysokości około 16 milionów koron, czyli mniej więcej 1,5 miliona euro. Według Värmlands Folkblad rajd, organizowany od 1950 roku, może w niedługim czasie zniknąć.

Sytuację ostro skrytykowali Peggy Dicksdotter Hermansson i Janne Rydh. Oboje odeszli z zarządu spółki, a także z zarządu Szwedzkiej Federacji Sportów Samochodowych (SBF).

– Stało się jasne, iż nie byliśmy dobrzy w prowadzeniu firm. Po prostu nie mieliśmy wystarczających kompetencji. Pokazują to również liczby w sprawozdaniach finansowych. Deficyt Rajdu Szwecji w wysokości 16 milionów koron jest całkowicie nieuzasadniony – powiedziała Peggy Dicksdotter Hermansson.

Hyundai Motorsport GmbH

Według niej straty rajdu przez lata pokrywano z pieniędzy federacji.

– Federacja reprezentuje 16 dyscyplin sportów motorowych. To organizacja sportowa i jedna dyscyplina nie może być faworyzowana w taki sposób, iż pozostałe pokrywają jej koszty. Gdzieś trzeba postawić granicę – dodała.

W zarządzie została tylko prezes

Kryzys dotknął też zarząd spółki. Z kolejnymi odejściami jedyną członkinią zarządu została prezes Anna Nordkvist. Niedawno opublikowany kalendarz WRC potwierdził, iż Rajd Szwecji pozostanie w lutym drugą rundą sezonu 2027.

– Prace nad rajdem w kolejnym roku rozpoczęły się, gdy tylko zakończył się poprzedni. Mamy w przygotowaniu wiele ciekawych rzeczy na 2027 rok. Z niecierpliwością czekamy, by podzielić się szczegółami – przekazała w oświadczeniu Anna Nordkvist.

Pieniądze na 2027 rok poszły na długi z 2026

Najwięcej obaw w szwedzkim środowisku budzi sposób wykorzystania dotacji z Umeå. Miasto przekazuje na rajd około 14,5 miliona koron rocznie w trzech ratach płatnych z góry. Z informacji Värmlands Folkblad wynika, iż pieniądze przeznaczone na edycję 2027 zostały już wydane na spłatę długów po tegorocznym rajdzie.

Dicksdotter Hermansson dowiedziała się w maju, iż poprzednia rata dotacji w całości poszła na zadłużenie.

– Dowiedziałam się, iż pieniądze się skończyły i zostały wykorzystane na spłatę długów z rajdu 2026. choćby po tym przez cały czas pozostawały niespłacone długi – powiedziała.

Janne Rydh twierdzi, iż dotacje na kolejne lata od kilku sezonów pokrywały koszty wcześniejszych edycji. Po interwencji audytorów w sposób księgowania wykazany deficyt wzrósł z 1,3 miliona do około 16 milionów koron.

Sprzedaż Rajdu Szwecji nie doszła do skutku

Spółka szukała nowego właściciela. We wrześniu zerwano jednak rozmowy z grupą inwestorów z Umeå. Potencjalny nabywca jako powody podał m.in. problemy z komunikacją i nowe informacje o sytuacji finansowej firmy.

Dicksdotter Hermansson uważa, iż rajd przez cały czas może przynosić zyski, pod warunkiem zmiany osób zarządzających.

– To naprawdę świetny produkt i ważna marka dla całego szwedzkiego motorsportu. Jestem w pełni przekonana, iż pod kierownictwem odpowiednich ludzi impreza mogłaby przynosić zysk – powiedziała.

– Rok 2027 będzie prawdziwym testem. Musimy dopilnować, by impreza nie miała ani jednego kosztu, który nie wnosi żadnej wartości dodanej – dodał Janne Rydh.

Rajd Szwecji 2027 zaplanowano na 18-21 lutego.


Źródło: rallyjournal.com

Idź do oryginalnego materiału