Daniel Bewley wraca na tor! Ogromne wzmocnienie Betard Sparty

speedwaynews.pl 2 godzin temu

Wrocławscy kibice wreszcie doczekali się przełomowych wieści z obozu Betard Sparty. Po ponad trzech miesiącach morderczej walki o powrót do sprawności Daniel Bewley melduje pełną gotowość do ścigania. Brytyjczyk wsiada na motocykl dokładnie wtedy, gdy stawka gry rośnie do absolutnego maksimum – w pierwszym półfinałowym starciu PGE Ekstraligi. Jak dowiedziała się „Gazeta Wrocławska”, żużlowiec wyjedzie na stadionie im. Alfreda Smoczyka w Lesznie, a powracający lider ma być taranem, który przełamie opór miejscowych Byków.

Dramat brytyjskiego asa rozegrał się 20 maja podczas ligowej potyczki w Danii pomiędzy Region Varde a Slangerup. To miało być święto, bo w dniu 27. urodzin zawodnik liczył na udany występ, jednak pierwszy wyścig przyniósł koszmarnie wyglądający upadek. Diagnoza lekarska brzmiała wyjątkowo groźnie: złamanie kości udowej oraz kompresyjne uszkodzenie jednego z kręgów. Błyskawiczna operacja i żmudne tygodnie spędzone w gabinetach fizjoterapeutów rozpoczęły wyścig z czasem, w którym stawką był powrót na najważniejsze rozstrzygnięcia sezonu.

Odwołany powrót w ojczyźnie i wycofanie z DPŚ

Droga na tor nie była pozbawiona zakrętów i trudnych decyzji. Oczekiwania rosły z tygodnia na tydzień, a fani wypatrywali swojego idola już w sierpniowych starciach rundy zasadniczej. Sam zawodnik celował w powrót na finał Indywidualnych Mistrzostw Wielkiej Brytanii, jednak po próbach na motocyklach typu pit-bike i odczuwanym bólu wycofał się z rywalizacji, o czym poinformował kibiców w szczerym nagraniu w mediach społecznościowych. Podkreślał wtedy, iż żużel wymaga zupełnie innej techniki oraz obciążeń, a przedwczesny start byłby głupotą.

Z tego samego powodu Bewley musiał odpuścić występ w finale Drużynowego Pucharu Świata na PGE Narodowym w Warszawie, który od dawna był jego największym reprezentacyjnym celem. W międzyczasie brytyjskie Belle Vue Aces zastąpiło go w składzie Jasonem Doylem, a we Wrocławiu stosowano zastępstwo zawodnika. Sztab medyczny Betard Sparty oraz sam zawodnik nie zamierzali jednak działać pod wpływem emocji. Priorytetem od pierwszego dnia rehabilitacji była pełna dyspozycja na walkę o drużynowe złoto.

Adrian Skubis potwierdza: Daniel wyjeżdża na tor!

Dobre wieści wreszcie napłynęły prosto ze wrocławskiego parku maszyn. Brytyjski zawodnik przeszedł komplet badań i zaliczył pierwsze treningi.

Daniel wrócił do treningów i czuje się dobrze na motocyklu. Wraz z naszym sztabem medycznym wzorowo przepracował ostatnie tygodnie. I to jest, myślę, bardzo dobra informacja. Przygotowujemy się do półfinałów z Danem – mówi w rozmowie z „Gazetą Wrocławską” Adrian Skubis, doradca zarządu ds. komunikacji we wrocławskim klubie.

Dla trenera Piotra Protasiewicza to absolutny game-changer na najważniejszą część rozgrywek. Przed wypadkiem w Danii Bewley kręcił w PGE Ekstralidze bardzo wysokie liczby – zapisał na swoim koncie 54 punkty i 7 bonusów, co dawało mu wysoką średnią biegopunktową 2,033. Choć pod jego nieobecność wrocławianie zdołali wygrać rundę zasadniczą, powrót pełnoprawnego seniora wywraca układ sił w fazie finałowej. Szkoleniowiec zyskuje potężne pole do manewru przy układaniu par oraz rezerwach taktycznych.

Idź do oryginalnego materiału