Daro Lew zmienił zdanie po występach Kruszynki: Nie trzyma ciosu [VIDEO]

12 godzin temu
Zdjęcie: Daro-Lew-dlugo-nie-chcial-tej-walki.-Wszystko-zmienilo-sie-po-wystepach-Kruszynki-VIDEO


Dariusz Kaźmierczuk zdradził, kiedy po raz pierwszy poważnie pomyślał o pojedynku z Maksymilianem „Kruszynką” Królem. Jak przyznał „Daro Lew”, jeszcze jakiś czas temu wcale nie interesowało go takie zestawienie.

Popularny freak fighter wróci do klatki już w najbliższy weekend podczas gali PRIME Show MMA 19. Rywalem „Daro Lwa” będzie znacznie młodszy Maksymilian „Kruszynka” Król, który spróbuje wykorzystać przede wszystkim przewagę warunków fizycznych.

„Daro Lew” zmienił zdanie po walkach „Kruszynki”

Dla Króla będzie to kolejne podejście do zaistnienia w świecie freak fightów. Pierwsza próba zakończyła się jeszcze zanim zdążył wejść do klatki. Tym razem sytuacja wygląda jednak zupełnie inaczej, bo „Kruszynka” już przed swoim występem zdążył mocno zainteresować kibiców.

Duża w tym zasługa jego charakterystycznych wypowiedzi. Król mówi w sposób, którego trudno pomylić z kimkolwiek innym, a wiele jego odpowiedzi kończy się dobrze znanym widzom głośnym rechotem. Nie wszystkie zdania są przy tym idealne pod względem składni, ale nie przeszkodziło mu to w zbudowaniu wokół siebie sporego zainteresowania.

Na brak aktywności nie może też narzekać jego najbliższy przeciwnik. Dariusz Kaźmierczuk w rozmowie z Michałem Tuszyńskim z Fansportu TV przyznał, iż prywatnie nie ma do „Kruszynki” większych pretensji. Co więcej, po jego pierwszych występach wcale nie planował rzucać mu wyzwania.

Sytuacja zmieniła się dopiero później. „Daro Lew” uznał, iż kolejne walki Króla nie zrobiły na nim większego wrażenia. Właśnie wtedy w jego głowie miał pojawić się pomysł, aby samemu sprawdzić się z dużo młodszym i większym rywalem.

– On nic nie potrafi. Zarzuciłem na niego sieć – stwierdził Kaźmierczuk w rozmowie z Fansportu TV.

„Daro Lew” nie zamierza więc przesadnie komplementować swojego przeciwnika przed galą. Jego zdaniem „Kruszynka” nie pokazał dotąd w klatce niczego, co miałoby wzbudzać szczególny respekt. Kaźmierczuk zapowiedział też, iż nie chce ograniczyć się jedynie do przetrwania pojedynku.

Doświadczony freak fighter liczy na to, iż uda mu się zakończyć starcie przed czasem. „Kruszynka” będzie miał z kolei idealną okazję, aby odpowiedzieć na krytyczne słowa już nie przy mikrofonie, a podczas walki na PRIME 19.

Idź do oryginalnego materiału