Bez Natalii Bukowieckiej nie byłoby mowy o walce o medal w rywalizacji sztafecie 4x400 metrów, przekonały nas o tym poprzednie lata, gdy czasami podopieczna trenera Marka Rożeja skupiała się na indywidualnych startach. Liczyliśmy na bieg naszej wicemistrzyni Europy, na to, iż będzie kończyć tę sztafetę. Rozgrzewka jednak ten fakt zmieniła, poczuła ból w łydce. Do składu wskoczyła Izabela Smolińska, nasza płotkarka. A kończyć miała Anastazja Kuś. Ten skład nie powalczył o medal. A złoto trafiło do Holandii.