Sytuacja Warty przed starciem z wicemistrzem Niemiec była jasna. Wygranie dwóch setów, czyli zdobycie minimum jednego punktu, dawało im gwarancję bezpośredniego awansu do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Porażka 1:3 lub 0:3 jeszcze narażała ich na zagrożenie ze strony grającej 2,5 godziny później Asseco Resovii Rzeszów (mecz ze Sportingiem Lizbona). Na południowym wschodzie Polski mogli mieć do meczu Warty ambiwalentny stosunek. Bo z jednej strony choćby punkt Zawiercian odbierał im szanse na pierwsze miejsce w grupie, a z drugiej zwycięstwo Lueneburga za pełną pulę mogłoby jeszcze zagrozić ich grze w 1/8 finału, którą dawało 2. miejsce w grupie.
REKLAMA
Zobacz wideo Twardziele figurowi: siłownia, hip-hop i udawanie, iż nie boli
Warta gwałtownie pokazała rywalom miejsce zimowania raków
Pierwszego seta Zawiercianie zaczęli z kłopotami, bo goście wyszli na prowadzenie 5:2 i te problemy utrzymywały się przez pewien czas. Niemcy w połowie seta mieli choćby wynik 16:15. Jednak remedium na bolączki polskiej drużyny okazały się zagrywki Mateusza Bieńka. Nasz reprezentant posłał dwa asy serwisowe, a kolejną próbą zdobył dla Warty przechodzącą piłkę. Pozwoliło to gospodarzom wywalczyć pięć punktów z rzędu. Zbudowali tym samym przewagę, której już nie wypuścili. Kiwka Kyle'a Ensinga zakończyła partię wynikiem 25:20 dla Zawiercian.
Warcie brakowało już tylko jednego seta, by zapewnić sobie wygranie grupy i bezpośredni awans do 1/4 finału Ligi Mistrzów. Oraz Asseco Resovii minimum miejsce drugie. Zawiercianie czekać nie zamierzali. Znów zamęczyli rywali zagrywką, tym razem Miłosza Zniszczoła. Jego serwis nie był mocny, ale kąśliwy. Na tyle, iż posłał dwa asy, a iż Niemcy nie skończyli dwóch ataków, gdy już udało im się przyjąć, to Warta zaczęła seta od prowadzenia 4:0. Był to początek kompletnej dominacji wicemistrzów Polski w tym secie. Ani razu nie było choćby cienia zagrożenia ze strony rywali, a potężny blok Bartosza Kwolka na 25:17 był doskonałym podsumowaniem. Zawiercianie wygrali seta i przyklepali awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów!
Już nie musieli, ale mogli. Zawiercianie nie dali rywalom choćby seta
Trzeci set był już tylko formalnością. Wicemistrzowie Polski nie musieli się choćby już szczególnie wysilać, ale oni nie chcieli wkładać w ten mecz więcej energii, niż to było konieczne. Innymi słowy celem było skończenie tego wynikiem 3:0. Goście z początku tej partii jeszcze im się stawiali, ale w końcu od stanu 12:11 polski zespół wygrał 7 z 10 kolejnych piłek, wypracowując sobie wyraźną przewagę. kilka zabrakło, a mecz asem serwisowym skończyłby Bieniek. Po tej akcji kolejne dwa punkty z rzędu zdobyli Niemcy, ale na zrywy było za późno.
Ostateczny cios zadał Kwolek, który skutecznym atakiem przypieczętował zwycięstwo Zawiercian 25:22 w secie i 3:0 w meczu. Warta jest w ćwierćfinale. Asseco Resovia zagra też jeszcze dziś o 20:30 na wyjeździe ze Sportingiem Lizbona, ale bez względu na to, co tam zrobią, zajmą w grupie D drugie miejsce i zagrają w 1/8 finału.

3 godzin temu






![Bodo kapitalnie rozklepało Inter. Wymiana ciosów w Norwegii [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/6996239560c3d6_12565662.jpg)









