Neon firmy Zondacrypto został zdemontowany z siedziby Polskiego Związku Olimpijskiego. Rzeczniczka komitetu przekazała, iż wciąż nie zostały rozliczone nagrody PKOl w tokenach w wysokości 950 tys. zł dla trójki medalistów zimowych igrzysk olimpijskich. Prezes komitetu Radosław Piesiewicz zapowiadał, iż jeżeli nie zostaną one wypłacone do końca kwietnia, umowa zostanie zerwana a neon usunięty.
Demontaż neonu Zondacrypto, upłynął termin. PKOl: Nie stać nas na wypłatę

Trzej medaliści zimowych igrzysk olimpijskich w Mediolanie wciąż nie otrzymali nagród od Polskiego Komitetu Olimpijskiego w tokenach w wysokości 950 tys. zł. Dotyczy to skoczków narciarskich Kacpra Tomasiaka i Pawła Wąska oraz panczenisty Władimira Semirunnija. Miała je wypłacić firma Zondacrypto.
- Dziś nie stać nas na wypłatę tych premii dla medalistów - powiedziała PAP rzeczniczka Polskiego Komitetu Olimpijskiego Katarzyna Kochaniak-Roman, dodając, iż inny sponsor Polkomtel nie zapłacił styczniowej faktury, zerwał umowę i zalega dużą sumę.
Medaliści nie dostali premii. Neon Zondacrypto zdjęty z siedziby PKOl
Rzecznika PKOl potwierdziła, iż transza od Zondacrypto, z której miały zostać wypłacone premie dla medalistów, nie wpłynęła. Podkreśliła, iż po uregulowaniu zaległości przez Polkomtel pierwszą decyzją będzie przesłanie zaległych środków na konta olimpijczyków.
ZOBACZ: Prezydent odpowiada na zarzuty rządu. "Rozliczcie siebie"
Prezes PKOl Radosław Piesiewicz 23 kwietnia zapowiedział, iż jeśli do końca kwietnia nie wpłynie kolejna transza środków z giełdy kryptowalut Zondacrypto, to zerwie umowę sponsorską.
- o ile do 30 kwietnia, tak mówią zapisy, do nas, do PKOl, nie wpłyną środki, mam podstawę do tego, żeby zerwać umowę i ta umowa zostanie zerwana bezkosztowo, bez żadnych perturbacji dla PKOl - powiedział Piesiewicz na antenie RMF FM.
- I natychmiast znika neon z siedziby PKOl - dodał.
W czwartek wieczorem neon został usunięty.
Wezwanie do dymisji Piesiewicza. "Wartości przejechał walcem"
Grupa pięciu parlamentarzystów koalicji rządzącej złożyła pismo w Centrum Olimpijskim w Warszawie, w którym domagają się ujawnienia umowy PKOl-u z Zondacrypto. Chcą, aby nazwa sponsora zniknęła jak najszybciej z siedziby PKOl.
- Fundamentem ruchu olimpijskiego są uniwersalne wartości. Szlachetność, uczciwość, walka w duchu fair play. Pan Piesiewicz te wartości przejechał walcem. Ponawiam apel. Panie prezesie, dla dobra ruchu olimpijskiego proszę podać się do dymisji - powiedział poseł Andrzej Szewiński.
ZOBACZ: Premier Tusk zabrał głos. ws. Zondacrypto. "Śmierdziało od samego początku"
Posłanka Małgorzaty Niemczyk zwróciła uwagę, iż w przypadku ubiegania się przez Polską o organizację igrzysk olimpijskich polski sport nie może być utożsamiany z firmami o niskiej wiarygodności, zwłaszcza tymi powiązanymi z mafią rosyjską.
Giełda kryptowalut Zondacrypto jest od 22 października 2025 roku sponsorem generalnym PKOl. Zgodnie z umową siedziba PKOl zmieniła nazwę na "zondacrypto Centrum Olimpijskie", a w lutym na budynku, który od 20 lat nosi też imię Jana Pawła II, pojawił się wielki neon reklamujący sponsora. Po podpisaniu umowy w Monako PKOl ogłosił, iż po raz pierwszy w historii nagrody za wyniki otrzymają także olimpijczycy, którzy w tegorocznych zimowych igrzyskach we Włoszech uplasują się na miejscach 4-8. Premie sponsor miał przekazać w tokenach, ale tego nie uczynił.
Śledztwo w sprawie Zondacrypto. Szkody szacowane na setki milionów
17 kwietnia śledztwo w sprawie niewypłacalności Zondacrypto wszczęła Prokuratura Regionalna w Katowicach. Jest ono prowadzone pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. W dniu wszczęcia postępowania kwota szkody była szacowana na co najmniej 350 mln zł, ale - jak zaznaczają śledczy - rośnie z każdym kolejnym dniem, podobnie jak liczba pokrzywdzonych. Wówczas Premier Donald Tusk podawał, iż według szacunków poszkodowanych może być choćby 30 tysięcy ludzi.
ZOBACZ: Kaczyński odcina się od Zondacrypto. "To nie my braliśmy pieniądze"
Wśród nich znaleźli się również polscy olimpijczycy, którzy informowali m.in., iż nie zdążyli spieniężyć środków, jakie trafiły na ich konta Zondacrypto. Łącznie firma za wyniki w tegorocznych igrzyskach we Włoszech miała im przekazać w tokenach 1,38 mln złotych. Zawodnikom z lokat 4-8, którym nie udało się spieniężyć tokenów do czasu zaprzestania działalności przez giełdę, środki zabezpieczył jeden ze sponsorów PKOl.
Po wybuchu afery kontrakty sponsorskie z Zondacrypto wypowiedziały kluby piłkarskie, takie jak Raków Częstochowa, GKS Katowice, Pogoń Szczecin i Wieczysta Kraków, a także koszykarskie Dziki Warszawa. Logo nowego sponsora Rakowa pojawi się na froncie koszulek meczowych, w których ekipa spod Jasnej Góry zagra już w sobotę w finale Pucharu Polski z Górnikiem Zabrze na PGE Narodowym w Warszawie, a później w czterech spotkaniach kończących ligowe rozgrywki.
Giełda wciąż pozostaje sponsorem grającej w piłkarskiej ekstraklasie Lechii Gdańsk. Wspiera również m.in. włoskie kluby piłkarskie, jak Atalanta Bergamo czy Juventus Turyn. Jest ponadto zaangażowana w inne dyscypliny sportu, m.in. sponsoruje kolarski zespół zawodowy z licencją niemiecką, w którym jeździ m.in. Katarzyna Niewiadoma (Canyon-SRAM zondacrypto) oraz konkretne wyścigi.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni


2 godzin temu

















