Denis Labryga lepszy od Szpilki? Zaskakujące słowa trenera Oknińskiego

2 dni temu


Mirosław Okniński, założyciel Akademii Sportów Walki Wilanów, uważa, iż Denis Labryga miałby większe szanse w starciu z Philem De Friesem niż Artur Szpilka.

Od 2018 roku nikt nie potrafi znaleźć sposobu na Phila De Friesa. Brytyjczyk zdominował kategorię ciężką i zasiada na tronie już od ponad sześciu lat, co czyni go najdłużej panującym mistrzem w wadze do 120 kilogramów w historii KSW.

Denis Labryga mógłby pokonać mistrza KSW?

Michał Tuszyński w rozmowie z Mirosławem Oknińskim zarzucił pomysł, który czasami przewija się w mediach społecznościowych. Według niektórych kibiców następnym rywalem Brytyjczyka powinien być bowiem Artur Szpilka.

Popularny „Łowca Skór” jest jednak kompletnym przeciwnikiem takiego zestawienia – przynajmniej na ten moment. Główny trener Akademii Sportów Walki Wilanów stwierdził, iż Szpilka zostałby bardzo gwałtownie obalony i zdominowany przez doświadczonego Brytyjczyka. Co ciekawe, zdaniem Oknińskiego większe szanse na zdetronizowanie Phila De Friesa miałby Denis Labryga.

Nie no, Szpilka zostałby od razu obalony. Lepszym rozwiązaniem byłby Labryga – jest ciężki i moim zdaniem by nie kalkulował. Poszedłby na wymiany i może ubiłby De Friesa.

– Powiedział trener Mirosław Okniński na kanale FANSPORTU TV.

ZOBACZ TAKŻE: „Z powrotem na emeryturę” – mistrzyni UFC ostro o walce z najlepszą zawodniczką w historii

Na koniec przypomnijmy, iż Denis Labryga ostatnią walkę stoczył 12 lipca 2025 roku podczas FAME 26: GOLD. Zawodnik z Głogowa pokonał trzech przeciwników jednego wieczoru, zdobywając złote sztabki o wartości miliona złotych. Finałowe starcie, w którym Labryga zmierzył się z „Don Diego”, wzbudziło jednak ogromne kontrowersje.

Pojedynek przerwano po tym, jak Labryga sfaulował Kubiszyna. Mistrz walk na gołe pięści zwijał się z bólu i nie był w stanie kontynuować starcia. Sędzia uznał, iż 29-latek zrobił to nieintencjonalnie, dlatego zarządził zliczenie punktów do momentu przerwania walki, która – notabene – nie miała limitu czasowego ani podziału na rundy. W rezultacie Denis Labryga został ogłoszony zwycięzcą pojedynku i wrócił do domu z walizką sztabek złota.

Idź do oryginalnego materiału