Zwykle istnieje punkt tarcia pomiędzy własnością a graczami w stowarzyszeniu. W tym miejscu w grę wchodzą realia takie jak „koszykówka to biznes”, gdy ktoś zostaje zwolniony lub sprzedany za pogoń za marzeniami. AC Green widział tę sytuację w czasie rzeczywistym od lat 80. XX wieku aż do chwili obecnej. Podczas swojej kariery, począwszy od Los Angeles Lakers, aż po Miami Heat, uświadomił sobie wiele rzeczy. Jednym z nich jest to, iż chciałby zostać właścicielem Seattle SuperSonics, gdy rozmowy o ekspansji NBA zaczną nabierać tempa.
Legenda Lakers chce, aby SuperSonics rozwijały się po ekspansji NBA
Green zawsze był zwolennikiem równoważenia priorytetów zespołu i własnych. W końcu zyskał przydomek „Iron Man” po tym, jak maksymalizował swój czas gry, aby się poprawiać i zawsze był gotowy na mecze z Lakers, Phoenix Suns, a choćby Miami Heat. Kiedy więc ogłoszono rozmowy w sprawie ekspansji NBA, był jednym z pierwszych, którzy wyrazili chęć zostania właścicielem SuperSonics.
Legenda Lakersów opowiedziała w Seattle, dlaczego tak głęboko wierzy w franczyzę, via Matt Moore z Action Network.
„Zwłaszcza gdybym je posiadał – tak, byłoby wspaniale. Absolutnie. A będąc facetem z Północnego Zachodu, nie jestem stronniczy. Bardzo chciałbym, żeby tak się stało, tylko po to, aby móc znowu grać w koszykówkę na północnym zachodzie poza Portland. Więc tak, bardzo chciałbym to zobaczyć. Jestem za tym – i tak, też chciałbym być właścicielem zespołu. Zawsze prowadzę tego rodzaju rozmowy i zawsze mnie to interesuje „- powiedział Green.
Problemy własnościowe były głównymi powodami, dla których SuperSonics nie mogli pozostać w Seattle. Nie mogli zapewnić zespołowi nowego domu w Renton ze względu na jego wysokie koszty. Dla kontekstu SuperSonics musieli przekonać władze lokalne, aby udostępniły im arenę wartą 500 milionów dolarów. Ostatecznie właściciele franczyz NBA przegłosowali, czy przeniosą zespół po nieudanej próbie zawarcia umowy na arenę. Niestety, tylko Mark Cuban z Dallas Mavericks i Paul Allen z Portland Trail Blazers byli jedynymi, którzy sprzeciwiali się przeniesieniu.
Od tego czasu SuperSonics przekształcili się w Oklahoma City Thunder. Od tego czasu północno-zachodnia część Ameryki była reprezentowana głównie przez Portland Trail Blazers, ale kibice z Seattle nigdy nie wahali się wspierać swoją drużynę. Gotowość Greena do zostania właścicielem franczyzy umożliwiającej ekspansję NBA miałaby wiele znaczenia. Nie tylko dlatego, iż zna fanów, ponieważ dorastał na północnym zachodzie, ale także dlatego, iż ceni wspaniałe rzeczy, na których zależy graczom. Legenda Lakers and Suns wie, czego potrzeba, aby franczyza poczuła się żywa, więc danie mu szansy nie byłoby takie złe.

2 tygodni temu














