We Włoszech trwa rywalizacja o awans do finału Coppa Italia. We wtorek Inter Mediolan Piotra Zielińskiego zaledwie zremisował na wyjeździe z Como 0:0 i o rozstrzygnięciu zadecyduje rewanż w Mediolanie. Z kolei w drugim półfinale również mamy polski akcent. Nicola Zalewski i jego Atalanta Bergamo rywalizują z Lazio Rzym. W środę doszło do pierwszej konfrontacji.
REKLAMA
Zobacz wideo Kosecki o transferze Kapuadiego: To po prostu pokaz siły Widzewa. Ale przepłacili
Atalanta grała w Pucharze Włoch. Pracowity mecz Zalewskiego
Obie drużyny spotkały się na Stadio Olimpico i kilka brakowało, a już po ośmiu minutach klub Polaka wyszedł na prowadzenie. Po dośrodkowaniu Davide Zappacosty piłkę głową do bramki skierował Nikola Krstović. Sędziowie VAR dopatrzyli się jednak w tej akcji spalonego i bramkę anulowali. Pierwsza część spotkania i tak należała do Atalanty. Goście dominowali na boisku, oddawali więcej strzałów, ale goli się nie doczekaliśmy. Jednym uderzeniem popisał się także Nicola Zalewski, tyle iż zostało ono zablokowane. 24-latek był też bardzo aktywny i miał najwięcej przebiegniętych kilometrów w drużynie.
Na pierwszego gola trzeba było czekać do startu drugiej połowy. Po niespełna dwóch minutach nieoczekiwanie strzelili go gracze Lazio. Fantastycznym podaniem popisał się wówczas Daniel Maldini, który otworzył drogę do bramki Fisayo Dele-Bashiru. Nigeryjczyk zaś wyszedł na wolną pozycję i piękną, techniczną podcinką przelobował bramkarza rywali.
Atalanta odpowiedziała jednak błyskawicznie. Nie minęły cztery minuty, a na tablicy wyników widniał remis 1:1. Po indywidualnej akcji na strzał z daleka zdecydował się Lazar Samardzić. Piłkę przed siebie zdołał wybić Ivan Provedel, ale przy dobitce Mario Pasalicia nie miał już żadnych szans.
Ależ końcówka w meczu Atalanty. Dwa gole w trzy minuty
Lazio również nie powiedziało ostatniego słowa. Chwilę później przeprowadziło dwie kolejne groźne akcje. Najpierw z dystansu huknął Kenneth Taylor, ale jego strzał obronił Carnesecchi, a potem po rzucie niecelnie główkował Romagnoli. Później tempo nieco spadło, a ataki z obydwu stron osłabły. Przełom nastąpił dopiero w końcówce.
W 87. minucie po gwałtownie wykonanym aucie na 2:1 trafiło Lazio. Fatalny błąd w defensywie popełnił Pasalić, który chciał zatrzymać dośrodkowanie klatką piersiową. Piłka odbiła się jednak tak, iż spadła pod nogi Boulaye Dii, a ten sytuacji sam na sam nie zmarnował. Gdy wydawało się, iż Atalanta przegra to spotkanie, w ostatniej chwili losy rywalizacji odwrócił wprowadzony z ławki Yunus Musah. Znakomicie odnalazł się w polu karnym i mocno huknął prostym podbiciem po podaniu Sulemany. Piłka zaś odbiła się jeszcze od jednego z obrońców i wpadła do bramki. Dzięki temu padł remis 2:2.
Nicola Zalewski rozegrał pełne 90 minut. Grał solidnie, ale niczym wielkim się nie wyróżnił. Miał wysoką skuteczność podań, ale tym razem nie imponował rajdami skrzydłem i udanymi dryblingami. Remis oczywiście nie przybliżył znacząco żadnej z drużyn do awansu, ale faworytem zdaje się być Atalanta. Rewanż w Bergamo odbędzie się dopiero 22 kwietnia.
Lazio Rzym 2:2 Atalanta Bergamo
47' Dele-Bashiru, 87' Dia - 51' Pasalić, 90' Musah

2 godzin temu















