Orlen Wisła Płock wygrała przed własną publicznością z niemieckim MT Melsungen (25:24) w meczu 2. kolejki Ligi Mistrzów, zdobywając swoje pierwsze punkty w bieżącej edycji europejskich rozgrywek. O losach niezwykle zaciętego i wyrównanego pojedynku w Orlen Arenie zadecydowało trafienie Siergieja Kosorotova w ostatnich sekundach oraz heroiczna postawa w defensywie. Znakomite zawody na skrzydle rozegrał Frederik Bjerre, który rzucił aż 9 bramek, utrzymując stuprocentową skuteczność z rzutów karnych, natomiast po stronie gości najskuteczniejszym graczem był Thor Stefansson z 7 trafieniami.
ORLEN Wisła Płock – MT Melsungen 25:24 (13:15)
Orlen Wisła Płock: Vujović, Alilović – Daszek, 2, Janc, Susnja, Oriol Rey, Szita 1, Richardson 1, Zarabec, Fazekas 1, Krajewski, Dawydzik, Mihić, Ilić 5, Bjerre 9, Kosorotov 6.
Płocczanie rozpoczęli spotkanie niezwykle skoncentrowani w grze defensywnej, jednak dwa niecelne rzuty w ofensywie pozwoliły gościom wyjść na prowadzenie. Pierwsze dziesięć minut rywalizacji Melsungen zakończyło jednobramkową przewagą 6:5, a po kwadransie tablica wyników wskazywała rezultat 9:7 dla przyjezdnych. Choć w 20. minucie Wisła doprowadziła do remisu 11:11, to w kolejnych fragmentach rywale bezlitośnie wykorzystywali błędy i straty gospodarzy. Po udanych interwencjach Nebojsy Simicia i skutecznej kontrze Marchana, niemiecki zespół odskoczył w 23. minucie na 13:11. Niska skuteczność rzutowa podopiecznych Xaviego Sabate w samej końcówce pierwszej części sprawiła, iż goście zeszli na przerwę z dwubramkową zaliczką przy stanie 15:13.
Poprawa wykańczania akcji przyniosła efekty zaraz po wznowieniu gry. Już w 34. minucie Nafciarze wyrównali na 16:16, a w 39. minucie, po celnej próbie Zorana Ilicia z drugiej linii, Płocczanie objęli prowadzenie 18:17, co zmusiło rywali do wycofania bramkarza i gry w ataku siedmiu na sześciu. Zdecydowana i agresywna postawa płockiego bloku stwarzała gościom ogromne problemy w rozegraniu, a w 44. minucie, w ostatniej chwili sygnalizacji gry pasywnej, Kosorotov precyzyjnym rzutem wyprowadził gospodarzy na stan 20:18.
Niemiecka drużyna nie złożyła jednak broni i w 49. minucie ponownie był remis 21:21. Po nieskutecznych akcjach Ilicia oraz Kosorotowa Melsungen w 52. minucie wyszło na prowadzenie 22:21, kontynuując manewr z pustą bramką.
Losy nerwowej końcówki odwróciły najważniejsze interwencje Mirko Alilovicia między słupkami oraz bramki Ilicia. Decydujący cios zadał Kosorotov, trafiając na 25:24 dokładnie w 59. minucie i 30. sekundzie gry. Do końcowej syreny Wisła zdołała skutecznie odeprzeć ostatni atak rywali, pieczętując triumf w domowej inauguracji w Lidze Mistrzów.
źródło: sprwislaplock.pl.

3 godzin temu













