Duńczyk nie wykorzystał szansy. Menadżer Wilków komentuje zawirowania

speedwaynews.pl 2 godzin temu

Cellfast Wilki Krosno w ostatnim czasie znalazły się w bardzo trudnym położeniu. Nie dość, iż w niedzielnym spotkaniu z Moonfin Magnus Ostrów Wielkopolski nie mogli oni skorzystać z mających problemy zdrowotne Jasona Doyle’a oraz Radosława Kowalskiego, to jeszcze ostatnio pojawiła się kolejna komplikacja. Klub przekazał, iż Marcus Birkemose może mieć spore kłopoty.

Klub w oficjalnym oświadczeniu przekazał, iż duńska organizacja antydopingowa Anti Doping Denmark wszczęła wobec niego postępowanie, o czym Wilki poinformował sam Birkemose. W próbce moczu 22-latka pobranej po meczu ligi duńskiej wykryto obecność konopii indyjskich. Można było również przeczytać, iż Krośnianie wstrzymują się z komentowaniem całej sytuacji i czekają na oficjalne dokumenty w tej sprawie.

Jednocześnie Cellfast Wilki Krosno zapewniły, iż Marcus Birkemose nie będzie wyznaczany do składu w najbliższych spotkaniach. W Ostrowie Wielkopolskim zastąpił go Casper Henriksson. Przed meczem na antenie Canal+ Sport 5 na temat Duńczyka wypowiedział się menadżer ekipy z Krosna, Michał Finfa.

– W przypadku Marcusa sprawa wygląda gorzej. W swoim oświadczeniu jako klub na końcu wydaliśmy informację, iż nie chcemy tej sprawy komentować jeszcze. Natomiast no, musimy się liczyć z tym, iż Marcusa Birkemose nie będzie na arenie żużlowej w tym sezonie, ale myślę, iż w kolejnych latach również. Także chłopak nie za bardzo wyciągnął wnioski z tego, co było złe w swojej historii. I tak kończy się praktycznie taka fajna, romantyczna historia o chłopaku, który, miał trudniejszy okres w swoim życiu, wziął się za siebie, wychodził na prostą. – przyznał menadżer.

Grozi mu zawieszenie

Przypomnijmy, iż Birkemose w przeszłości został już raz zawieszony. Miało to miejsce w czerwcu 2022 roku w związku z wykryciem w jego organiźmie konopii indyjskich. Czas dyskwalifikacji wyniósł wtedy dwa lata. Teraz zawodnikowi grożą podobne konsekwencje. Krośnieński klub wiązał przyszłość z mającym potencjał Duńczykiem, w obliczu zaistniałych zgodnie ze słowami Michała Finfy będą musieli zmienić plany.

– Przed nim była naprawdę dobra przyszłość, bo wydaje mi się, iż w tym roku jechałby na bardzo dobrym poziomie, a w przyszłym roku, gdyby poważnie przygotował się, bo przypomnę, iż przed tym sezonem trzy miesiące był wyeliminowany z przygotowań zimowych, w związku z kontuzją, której doznał na motocrossie, więc mieliśmy ambitne plany w stosunku do niego, ale coś po prostu musiało się zakończyć na tym etapie i musimy iść w innym kierunku, bo dla nas najważniejszy jest klub – zaznaczył Finfa.

Markus Birkemose
Idź do oryginalnego materiału