
Dwóch byłych partnerów Marianny Schreiber stanie naprzeciw siebie w klatce PRIME SHOW MMA.
Organizacja PRIME SHOW MMA ogłosiła, iż Piotr Korczarowski i Przemysław Czarnecki zmierzą się podczas nachodzącego wydarzenia PRIME. Wspomniane starcie uświetni bowiem galę PRIME SHOW MMA 16, która odbędzie się 25 kwietnia 2026 roku w Lubinie.
Piotr Korczarowski oraz Przemysław Czarnecki darzą się szczerą nienawiścią, a ich konflikt wykracza już poza kłótnie o Mariannę Schreiber. Teraz chodzi o coś więcej. Jak możemy przeczytać na profilu PRIME, panowie mają na siebie sporo brudów i tylko czekają na moment, żeby to wszystko wyciągnąć.
CZARNECKI vs KORCZAROWSKI na PRIME 16: KON-SE-KWEN-CJE
Ten konflikt narastał miesiącami. Zaczęło się od jednej rzeczy, ale z czasem poszło dużo dalej. Dziś między nimi nie ma ani grama sympatii i nikt już nie udaje, iż da się to załatwić rozmową
I to już dawno przestało… pic.twitter.com/SFSeyxy66X
Piotr Korczarowski kontra Przemysław Czarnecki na PRIME SHOW MMA 16 w Lubinie!
Przemysław Czarnecki – w przeciwieństwie do swojego rywala – nie miał jeszcze okazji doświadczyć, co to znaczy bić się w oktagonie przed tysiącami widzów. Co ciekawe, były polityk Prawa i Sprawiedliwości miał zadebiutować w barwach FAME MMA. Federacja opublikowała choćby grafikę z jego wizerunkiem, zapowiadając udział Czarneckiego na FAME 29. Ostatecznie jednak nic z tego nie wyszło, a Przemysław Czarnecki trafił do PRIME SHOW MMA.
Piotr Korczarowski na papierze powinien być w tym starciu dużym faworytem, ponieważ stoczył już dwa pojedynki. Choć obie przegrał, pokazał w nich, iż ma serce do walki i łatwo się nie poddaje. Warto również zaznaczyć, iż w swoich poprzednich starciach nie miał tak napiętych stosunków z przeciwnikami. Być może konflikt z Czarneckim sprawi, iż była prawa ręka Grzegorza Brauna zyska dodatkową motywację do treningów i 25 kwietnia pokaże, na co naprawdę go stać.
ZOBACZ TAKŻE: Iwo Baraniewski znów zachwycił. Legenda UFC pod ogromnym wrażeniem Polaka
Kiedy freak-fighty dopiero raczkowały, walka polityków na pięści w oktagonie, a nie w Sejmie dzięki słów, wydawała się czymś nierealnym. Natomiast w tej chwili granica została już przesunięta do takich rozmiarów, iż pozostało jedynie czekać na starcie prezydenta Karola Nawrockiego z Marcinem Najmanem. Choć prawdopodobnie nigdy do tego nie dojdzie, to dzisiaj nie brzmi to już tak abstrakcyjnie jak jeszcze kilka lat temu.
Co sądzicie o tym, iż choćby osoby, które w przeszłości sprawowały pieczę nad naszym krajem, pchają się do oktagonu? Podobają Wam się takie zestawienia, czy może jednak uważacie, iż to już przesada? Jak zawsze, czekamy na Wasze komentarze!

2 tygodni temu




