Polska tenisistka Maja Chwalińska otrzymała tzw. dziką kartę umożliwiającą jej udział w głównym turnieju Wimbledonu bez gry w kwalifikacjach. Choć finalistka French Open zajmuje w tej chwili 21. miejsce w światowym rankingu, lista zgłoszeń do wielkoszlemowego turnieju została zamknięta kilka tygodni wcześniej.
Dzikie karty w Wimbledonie przyznane. Jest decyzja w sprawie Mai Chwalińskiej

Maja Chwalińska w ostatnim czasie awansowała ze 114. na 21. miejsce w światowym rankingu tenisistek. Dokonała tego dzięki historycznemu występowi w wielkoszlemowym French Open, w którym startując od kwalifikacji, dotarła aż do wielkiego finału. Polka była pierwszą w historii kwalifikantką, która zaszła tak daleko w turniejowej drabince.
Wimbledon. Maja Chwalińska z dziką kartą
Życiowy sukces polskiej zawodniczki zwiększył jej szansę na otrzymanie tzw. dzikiej karty. Polka mimo bycia w czołówce światowego zestawienia musiałaby bez niej grać w kwalifikacjach, gdyż zgłoszenia do rywalizacji zamykały się jeszcze przed francuskim turniejem. Po wyczynie Chwalińskiej pojawiła się jednak silna presja na organizatorach Wimbledonu, aby ci przyznali jej "dziką kartę".
O przyznaniu tego przywileju Chwalińskiej poinformowali organizatorzy Wimbledonu, publikując listę szczęśliwców. Będzie to jej drugi w karierze występ w fazie głównej słynnego turnieju. W 2022 roku odpadła w 2. rundzie po porażce z Alison Riske-Amritraj.
ZOBACZ: "Pozwalam sobie grać swój tenis". Specjalny wywiad z Mają Chwalińską
24-latka przyznała w niedawnej rozmowie z Tomaszem Lorkiem w Polsat Sport, iż skala sukcesu wciąż do niej nie dotarła. - Pamiętam, iż jak przeszłam te eliminacje, to czułam się, jakbym była w Disneylandzie - powiedziała.

"Pozwalam sobie grać swój tenis". Specjalny wywiad z Mają Chwalińską
Wcześniej podczas spotkania z mediami Chwalińska nie ukrywała zaskoczenia reakcją kibiców po powrocie do kraju. - Szczerze mówiąc, będąc w Paryżu nie czułam skali tego wszystkiego, co się dzieje tutaj w Polsce. Więc byłam dzisiaj w dużym szoku - powiedziała.
Polka przyznała, iż wciąż oswaja się z nową sytuacją. - Jest to dla mnie nowa rzeczywistość. Na pewno bardzo dużo nowych rzeczy wokół. Ale zaadaptuję się, zrobię na pewno wszystko najlepiej jak potrafię i zobaczymy - dodała.


3 godzin temu














