Miami Heat właśnie przerwało serię pięciu porażek z rzędu, która sprawiła, iż spadły z tabeli Konferencji Wschodniej. Byli na dobrej drodze do mocnego zakończenia sezonu 2025–26, ale ich passa zwycięstw została przerwana przez ostatnią passę porażek.
Na szczęście dla Heat zakończyli tę passę porażek znaczącym zwycięstwem nad Cleveland Cavaliers w środę. Główny trener Heat, Erik Spoelstra, powinien być zadowolony z tego, co zobaczył, ponieważ grali znacznie lepiej, aby uzyskać najważniejszy wynik.
Erik Spoelstra wreszcie ma swój preferowany skład wyjściowy
Heat powinna być jedną z najbardziej konkurencyjnych drużyn w lidze ze swoim rozbudowanym składem i doskonałym trenerem. Spoelstra znacząco zmieniła system w tym sezonie i opłaciło się to osiągniętymi szczytami.
Niestety, doznali także licznych kontuzji, które ograniczyły potencjał Heat. Bam Adebayo był najczęściej dostępnym zawodnikiem w składzie, ale nie grał regularnie z wieloma kolegami z drużyny przez cały sezon.
Przeciwko Cavaliers Spoelstra w końcu mógł zagrać w swoim ulubionym wyjściowym składzie. Dotyczy to Adebayo, Tylera Herro, Normana Powella, Daviona Mitchella i Andrew Wigginsa. Może to być mniejszy skład, niż większość ludzi by sobie życzyła, ale Heat sprawiają, iż pasuje on do zestawów umiejętności tych graczy.
„Właśnie do tego doszedłem w styczniu. Pamiętałem ten ostatni mecz. Myślę, iż to był Phoenix u siebie. Teraz czas na grę. Zamierzamy się tym zająć. Mamy świetną energię wchodząc z ławki z Pelle/Jaime/Kel’elem. Naprawdę nie zastanawialiśmy się nad tym zbyt wiele. W końcu wszyscy jesteśmy dostępni. – powiedział Spoelstra po środowym pokonaniu Cavaliers.
Gdy wszyscy staną się zdrowsi, Heat będą trudniejszym przeciwnikiem. Z wysokooktanowym atakiem prowadzonym przez Herro i Powella oraz obroną prowadzoną przez Adebayo, ten zespół jest niebezpieczny. jeżeli regularnie uda im się zapewnić ciągłość rotacji, Spoelstra może zdziałać cuda po sezonie.

1 tydzień temu

















