FAME MMA wprowadza drakońskie kary. Minimum 50 tys. zł za krytykę sędziów

2 dni temu


Organizacja FAME wprowadza potężne kary finansowe za grubiańską krytykę sędziów. Zawodnicy muszą się mieć na baczności.

Piotr Jarosz to jedna z najbardziej rozpoznawalnych, ale i najbardziej kontrowersyjnych postaci sędziowskich związanych z galami FAME MMA. Jako arbiter z dużym doświadczeniem w sportach walki, od lat funkcjonuje w świecie zarówno profesjonalnego MMA, jak i świata freak fightów, gdzie presja i medialny szum mogą być znacznie większe niż w typowo sportowych organizacjach.

To właśnie na galach FAME nazwisko Jarosza regularnie wraca przy okazji dyskusji na temat pracy sędziów. Część kontrowersji dotyczy werdyktów punktowych, które wzbudzały sprzeciw zawodników i kibiców, z kolei inne były powiązane z zasadami, które nie jeden raz zdawały się być dość niespójne. Niejednokrotnie po zakończeniu pojedynków zawodnicy otwarcie kwestionowali decyzje czy ustalenia sędziów, a Jarosz stawał się głównym adresatem krytyki. Podyktowane to oczywiście jest tym, iż Piotr Jarosz to główny sędzia organizacji FAME.

Głośnym echem odbijały się również sytuacje proceduralne – błędy techniczne, niewyłapane faule czy niejednoznaczne interpretacje przepisów. W kilku przypadkach sam Jarosz przyznawał po czasie, iż doszło do pomyłek, co tylko napędzało kolejne dyskusje i podważało zaufanie części fanów do poziomu sędziowania na freakowych galach. Z drugiej strony, jego otwartość w mówieniu o kulisach pracy arbitra była odbierana jako rzadko spotykana szczerość w tym środowisku. Z drugiej strony, jego potencjalne milczenie również byłoby odbierane w jakiś sposób przez oglądających – najpewniej niekorzystnie.

ZOBACZ TAKŻE: Znamy kolejnego uczestnika S-Class Tournament. Gwiazda powalczy o Mercedesa

Dodatkowym paliwem dla kontrowersji były medialne spięcia Jarosza z zawodnikami, którzy po porażkach publicznie zarzucali mu stronniczość lub brak kompetencji. W odpowiedzi sędzia wielokrotnie podkreślał, iż na galach FAME obowiązuje konkretny, choć czasem modyfikowany na potrzeby różnych gal regulamin. Dodatkowo, oczywistym jest, iż presja show i chaos wokół klatki nie ułatwiają podejmowania decyzji w ułamku sekundy.

Z pewnością najgłośniejszymi sytuacjami były te przy okazji gal: FAME 17, FAME 24 oraz FAME 26. Mowa oczywiście o zakończeniu pojedynku „Ferrari” vs. Kamil Łaszczyk, tzw. aferze basenowej, czyli dość nielogicznym regulaminie walk na gali z tytułem „Underground” oraz o punktowaniu walk oraz walce finałowej „Golden Tournamentu”.

FAME wprowadza kary za grubiańską krytykę sędziów

Zarówno Amadeusz Roślik, jak i Denis Labryga uderzyli w Jarosza związku ze swoimi żalami, jednakże było to nic przy tym, do czego doszło z udziałem Mateusza Kubiszyna.

Przypomnijmy, iż „Don Diego” w finale turnieju na FAME 26 mierzył się z Denisem Labrygą o milion złotych w sztabkach. Rywalizowali oni na zasadach K-1 w małych rękawicach bez limitu czasowego oraz ograniczenia liczby nokdaunów w jednej rundzie. Ich starcie zakończyło się decyzją techniczną na korzyść Labrygi po tym, jak nieintecjonalnie sfaulował on Kubiszyna, przez co mistrz GROMDY nie mógł kontynuować rywalizacji.

W związku z powyższym padło wiele bardzo cierpkich słów, czego chyba ponownie nie zamierza doświadczyć sędzia Jarosz

ZOBACZ TAKŻE: Kawulski o współpracy KSW z Wardegą. Nie wie, na czym ona polega

Otóż opublikował dziś on wpis, wedle którego ma dojść do istotnych zmian w regulaminie FAME. Mianowicie nie będzie można – pod groźbą potężnej kary finansowej – publicznie krytykować pracę sędziów w sposób pozbawiony konstruktywnej krytyki.

Ubliżanie Sędziom w mediach społecznościowych, wywiadach oraz podczas wydarzeń związanych z galami FAME skutkuje nałożeniem kary umownej wysokości 20% wynagrodzenia zawodnika (nie mniej niż 50 tys. zł) za walkę oraz odsunięciem Zawodnika od uczestnictwa w wydarzeniach organizowanych przez FAME.

– napisał Piotr Jarosz w swoich social mediach.

Niewątpliwie jest to ważna zmiana w FAME, która już zdążyła podzielić internet. Z jednej strony ważne jest, aby cenzura nie była wszechobecna, jednakże z drugiej szacunek do drugiego człowieka również jest czymś niezmiernie ważnym. Tak czy siak, od dzisiaj niekulturalna krytyka będzie srogo karana.

Idź do oryginalnego materiału