Emil Sajfutdinow kolejny raz udowodnił, iż jest wart każdych pieniędzy. Zawodnik startujący w PGE Ekstralidze z polskim paszportem zainkasował w derbową niedzielę 13 punktów. Był to zatem kolejny bardzo udany występ. Dla skali formy jednego z liderów PRES Grupa Deweloperska Toruń dodajmy, iż Sajfutdinow znalazł pogromcę dopiero w dwunastym z trzynastu ostatnio odjechanych biegów.
Tor w Grudziądzu przed spotkaniem był przykryty plandeką, co mogło zmienić nieco jego przygotowanie. Jak nawierzchnię ocenił więc Sajfutdinow?
– W Grudziądzu zawsze jest taki tor. Jest jakiś parę mijanek, ale zawsze jest on taki specyficzny. Wiadomo w każdych zawodach decyduje start, ale tym razem było kilka ścieżek. Na torze była plandeka, ale ogólnie fajny tor był. Można było popróbować różnych ścieżek i napędzać motocykl – ocenił jeden z liderów złotych medalistów DMP.
Sajfutdinow przyzwyczaił już, iż gdy wynik meczu lub dwumeczu jest już rozstrzygnięty to w wyścigach nominowanych oddaje miejsce młodszym zawodnikom ze swojego zespołu. Dlaczego tym razem tak się nie stało i czy był taki plan by w ostatniej gonitwie dnia pojechał ktoś inny?
– Był taki zamysł, ale przywiozłem jeden punkt i chciałem posprawdzać zmiany w piętnastym biegu, których nie wprowadziłem na trzynasty bieg. Mam więcej wiedzy jestem mądrzejszy i może w przyszłości mi to pomoże – wyjaśnił były medalista IMŚ.
Torunianie w ostatnich tygodniach przeżywają prawdziwy renesans formy. Pewne domowe wygrane z lubelskim Motorem oraz częstochowskim Włókniarzem. Teraz przyszła spokojna wygrana w Grudziądzu. Sajfutdinow wyjaśnia w czym tkwi klucz do takich wyników. Zapewnia także, iż to nie wszystko na co stać broniącą mistrzowskiego tytułu drużynę.
– Ja mówiłem, iż nie stoimy w miejscu i próbujemy różnych rozwiązań. Jeszcze mamy zapas. Chłopacy próbują też różnych ustawień czy silników. Wydaje mi się, iż nabieramy coraz więcej doświadczenia. Mam nadzieję, iż w najważniejszej części sezonu będziemy lepiej przygotowani i będzie nam lżej – stwierdził zawodnik PRES Toruń
Niedzielny triumf z pewnością przybliżył obrońców tytułu do upragnionych półfinałów ligi. Sajfutdinow stąpa jednak twardo po ziemi i zachowuje czujność.
– Tak, ale nie nastawiamy się jeszcze na to. choćby jak jest blisko to i tak musimy odjechać i przygotować się na play-offy – krótko ocenił torunianin.
Przed zawodnikami rywalizującymi na co dzień w rozgrywkach PGE Ekstraligi teraz niemal miesięczna przerwa od ligowego ścigania. Jak najbliższy czas zamierza spożytkować polski zawodnik?
– Podtrzymywanie formy to jest podstawa. Chyba pierwszy raz w mojej karierze mamy przerwę w lidze, chyba ze 3-4 tygodnie. Patrząc na inne dyscypliny F1 czy MotoGP, oni wszyscy mają taką przerwę i mogą skorzystać z lata. Także bardzo się z tego cieszę, iż taka przerwa teraz jest i możemy spędzić czas z rodziną, poczuć to lato – zdradza Sajfutdinow.
Po wakacyjnej przerwie torunianie wrócą do ligowych zmagań na torze w Zielonej Górze. Na stadionie przy Wrocławskiej 69 „Anioły” zmierzą się ze Stelmet Falubazem. Ten mecz rozegrany zostanie 2 sierpnia.
Emil Sajfutdinow 










![Porsche 911 GT3 RS z pakietem Manthey na Torze Poznań. Wyścigowa precyzja na polskim asfalcie [galeria]](https://imagazine.pl/wp-content/uploads/2026/07/PL26_0253_fine.jpg)






