Kamil Grabara jest uznawany za jednego z najlepszych bramkarzy w Niemczech, choć wyniki Wolfsburga nie idą w parze z formą Polaka. Wolfsburg znajduje się na 15. miejscu z 20 punktami, co oznacza, iż do końca sezonu może być zamieszany w walkę o utrzymanie w Bundeslidze. Najbliższe tygodnie mogą okazać się decydujące dla Grabary, ponieważ w obliczu słabszej formy Łukasza Skorupskiego to on może być numerem jeden w bramce reprezentacji Polski na marcowe baraże (tam Polska zagra w półfinale z Albanią). Teraz Grabara miał słabszy moment w Niemczech.
REKLAMA
Zobacz wideo Kosecki nie gryzie się w język: Może ktoś Mioduskiemu pisze te wypowiedzi
Tak zachowali się kibice Wolfsburga po błędzie Grabary. "Nie ma o czym tu mówić"
W niedzielne popołudnie Wolfsburg rywalizował z RB Lipsk na wyjeździe. Sytuacja tych drużyn jest zupełnie inna, bo Lipsk jest zamieszany w walkę o czołową czwórkę.
Wolfsburg prowadził 1:0 z Lipskiem od 52. minuty po golu Mohameda Amoury. 18 minut później Grabara popełnił błąd, który był fatalny w skutkach. Bramkarz chciał wykopać piłkę na lewą stronę boiska, gdzie stał jeden z jego kolegów. Piłka leciała jednak za nisko i trafiła w Brajana Grudę. Zawodnik Lipska pojawił się w polu karnym Wolfsburga i podał prosto do Yana Diomande. Iworyjczyk uderzył piłkę w kierunku bliższego słupka i doprowadził do remisu.
Grabara nie mógł zrobić nic innego, jak przeprosić swoich kolegów za taki błąd. Ostatecznie Wolfsburg zremisował 2:2 z Lipskiem, choć do 89. minuty prowadził 2:1. Wtedy bramkę dla Lipska zdobył Gruda.
Zobacz też: Jak on tego nie trafił?! Niebywałe, co zrobił napastnik Lecha
Po meczu kibice Wolfsburga zachowali się świetnie w kierunku Polaka, bo skandowali jego imię i nazwisko, by dodać Kamilowi otuchy. - Kamil grał znakomicie przez cały sezon. Moim zdaniem nie ma o czym tu mówić - stwierdził Maximilian Arnold, kapitan Wolfsburga.
Tak Niemcy piszą o błędzie Grabary. "Był częściowo odpowiedzialny"
Niemieckie media odnotowały tę wpadkę Grabary, choć nie określają go jako głównego winowajcę.
"Grabara odegrał kluczową rolę w wyrównaniu Lipska. Bramkarz wybił piłkę niecelnie, a ona wylądowała prosto pod nogami Grudy" - pisze tagesspiegel.de. "Grabara, który do momentu gola na 1:1 był najlepszym zawodnikiem Wolfsburga, popełnił decydujący błąd. Polak był bezsilny wobec strzału Diomande" - dodaje ndr.de. "Jak na ironię, wcześniej znakomity Grabara był częściowo odpowiedzialny za gola Diomande, źle oceniając wybicie" - podsumowuje sportschau.de.
Grabara zagrał w 23 meczach tego sezonu i tylko dwa razy zachował czyste konto - łącznie polski bramkarz był pokonywany aż 46 razy. Grabara dołączył do Wolfsburga latem 2024 r. za 13,5 mln euro z Kopenhagi.

2 godzin temu






