Niedawno wielu kibiców w Polsce żyło sagą związaną z dołączeniem Marka Papszuna do Legii Warszawa. Szkoleniowiec otwarcie przyznał, iż chce odejść z Rakowa, a klub nie był chętny na wymianę. Ostatecznie 19 grudnia ubiegłego roku przeniósł się do Warszawy, gdzie walczy o utrzymanie. Po odejściu Papszuna Raków musiał znaleźć nowego trenera. Ostatecznie wybór padł na Łukasza Tomczyka, który wcześniej prowadził pierwszoligową Polonię Bytom.
REKLAMA
Zobacz wideo Były piłkarz Legii o Papszunie: Moim zdaniem zrobi to jak w Rakowie
Trener Rakowa w tarapatach? "Wyniki są bardzo ważne"
W minionej 26. kolejce Legia Warszawa Marka Papszuna podjęła Raków Częstochowa Łukasza Tomczyka. Mecz ostatecznie zakończył się wynikiem 1:1. Wyniki nowego szkoleniowca Medalików nie są wybitne. W 11 meczach zanotował trzy zwycięstwa (z Termalicą, Pogonią w Lidze i Avią Świdnik w Pucharze Polski po dorywce). W tym czasie zanotował trzy remisy oraz m.in. odpadł z 1/8 finału Ligi Konferencji i plasuje się na szóstym miejscu w Ekstraklasie z dorobkiem 38 punktów i stratą sześciu "oczek" do liderującego Lecha Poznań.
Jak się okazuje, władze Rakowa mogą nie być zadowolone z tych wyników. O wszystkim poinformował Jakub Polkowski w programie na kanale "Meczyków".
- Rozmawiałem z Wojciechem Cyganem i pytałem go, czy Raków traktuje to jako sezon przejściowy i Łukasz Tomczyk ma komfort pracy, iż nie będzie do końca rozliczany z wyników. Odpowiedział, iż wyniki są bardzo istotne, a Raków nastawia się na Puchar Polski oraz miejsce w czołówce Ekstraklasy, w pierwszej piątce - wyjawił (cyt. za goal.pl).
Zobacz też: Zapytali gwiazdora Legii o spadek z Ekstraklasy. Padły wymowne słowa
To może oznaczać, iż jeżeli Tomczyk nie spełni celów, ani pokładanych w nim nadziei, może pożegnać się z posadą trenera Rakowa Częstochowa. Przed przeprowadzką z Polonii Bytom do Rakowa pracował jako trener analityk w GKS-ie Katowice, był asystentem w Resovii Rzeszów oraz prowadził Victorię Częstochowa.
Następny mecz Raków Częstochowa rozegra z Widzewem Łódź. To spotkanie zaplanowano na środę 4 kwietnia. Początek tego pojedynku o godz. 14:45. To będzie bardzo trudny mecz dla Medalików, gdyż Łodzianie bronią się przed spadkiem.

2 godzin temu














