Freak fighter chce walki z Mariuszem Pudzianowskim. Wymowna odpowiedź Pudziana

14 godzin temu


Kasjusz „Don Kasjo” Życiński wspomniał dziś, iż byłby zainteresowany walką z Mariuszem Pudzianowskim. Słowa samozwańczego króla dotarły do samego „Pudziana”, który postanowił odpowiedzieć Życińskiemu.

Goszcząc w Kanale Sportowym, popularny „Don Kasjo” został zapytany, co mogłoby go zmotywować do powrotu do formy sprzed lat. Kasjusz nie zastanawiał się długo i z przekonaniem stwierdził, iż byłoby to starcie z Mariuszem Pudzianowskim.

Wypowiedź „Don Kasjo” nie umknęła uwadze jednego z najsilniejszych ludzi na ziemi. Pudzianowski opublikował w swoich mediach społecznościowych wpis, w którym zaproponował Życińskiemu warunki, na jakich mogłaby odbyć się ich potencjalna walka. Na razie Kasjusz nie odniósł się do propozycji „Pudziana”, ale znając jego charakter, niedługo ustosunkuje się do wpisu 49-latka.

Don Kasjo, słuchaj uważnie. Wszyscy wiedzą, iż lubisz boks, ale ja mam dla Ciebie coś lepszego. Sprawdźmy się w formule małe rękawice, łokcie i konkretne low kicki – żadnego uciekania do parteru, czysta stójka i ogień! Wchodzisz w to? Tanio skóry nie sprzedam, a w tej odsłonie będzie uczciwie. Kibice chętnie by to zobaczyli.

– Napisał Mariusz Pudzianowskim na swoim Facebooku.

To nie pierwszy raz, kiedy w przestrzeni publicznej pojawia się temat pojedynku pomiędzy „Don Kasjo” a Mariuszem Pudzianowskim. Już w ubiegłym roku Kasjusz Życiński przebąkiwał, iż jedyną osobą, która mogłaby go zmotywować do treningów, jest Mariusz Pudzianowski. Wówczas „Pudzian” również wyraził zainteresowanie takim zestawieniem, ale na zasadach 50:50 – pół MMA, pół boksu.

„Don Kasjo” kontra Mariusz Pudzianowski?

Mariusz Pudzianowski (17-10) wystąpił w kwietniu 2025 roku na hitowej gali KSW 105 w Gliwicach, gdzie zmierzył się z Eddiem Hallem. Niestety, starcie z Brytyjczykiem nie ułożyło się po jego myśli. Gdy wybrzmiała syrena rozpoczynająca pierwszą rundę, „The Beast” wjechał w Pudzianowskiego jak dzik w żołędzie.

Po naszym reprezentancie nie było czego zbierać – sędzia przerwał pojedynek raptem po 30 sekundach pierwszej rundy. Walka z Hallem okazała się dla Mariusza Pudzianowskiego ostatnią w szeregach KSW. Po starciu z Brytyjczykiem „Pudzian” pożegnał się z polską federacją, w której spędził szesnaście lat.

Kasjusz Życiński (10-6) wraca do klatki FAME po niespełna dwóch latach. Ulubieniec kibiców na nadchodzącym FAME 31 weźmie udział w turnieju FIGHT CLUB TOURNAMENT, w którym do wygrania będzie BMW M5 E60. Życiński swoje zmagania rozpocznie od ćwierćfinałowego pojedynku z Robertem Karasiem.

ZOBACZ TAKŻE: Błachowicz zabrał głos w sprawie końca kariery. „Zrobię to po swojemu.”

Jeszcze dwa lata temu taka walka wydawałaby się niemożliwa do zorganizowania, ponieważ Mariusz Pudzianowski wciąż miał aktywny kontrakt z organizacją KSW. w tej chwili 49-latek jest wolnym strzelcem i nie jest związany żadnymi umowami. Tym samym włodarzom FAME powinno być znacznie łatwiej dogadać się z „Pudzianem”, choć z pewnością za drobne były strongman do oktagonu nie wejdzie.

Idź do oryginalnego materiału