Gdzie Izrael i „małpy”, tam musi być cyrk. Irlandczycy przerwali konferencję

1 dzień temu

Jednym z ciekawszych wątków do śledzenia w trakcie wrześniowo-październikowego zgrupowania była drama na linii Irlandia – Izrael. Czytaliśmy o protestach, licznych wyzwiskach ze strony zespołu z Bliskiego Wschodu, nawoływaniach do odwołania meczu, a do tak długiej listy dopisujemy wydarzenia na sobotniej konferencji prasowej z udziałem irlandzkiego selekcjonera.

Cyrk na konferencji szkoleniowca reprezentacji Irlandii

Na konferencji prasowej przed meczem Irlandii z Izraelem na pytania dziennikarzy odpowiadał selekcjoner Heimir Hallgrimsson. W pewnym momencie głos zabrał jeden z izraelskich dziennikarzy, który swoją wypowiedzią podgrzał atmosferę w sali.

– Twoi piłkarze nazwali izraelskich zawodników „małpami” w trakcie ostatniego meczu – zaczął dziennikarz, któremu natychmiast przerwał rzecznik prasowy irlandzkiej federacji.

– To totalna bzdura. To totalna bzdura. Okej, kończymy konferencję prasową w tym miejscu – powiedział.

– Tylko wykonuję swoją pracę. Nie możecie zabrać mi mikrofonu. Nie kłamię. To nie jest bzdura. Nie dotykaj mnie. Jesteśmy zaproszeni na konferencję, więc można zadawać pytania – wykłócał się dziennikarz.

Republic of Ireland manager Heimir Hallgrimsson was asked by a journalist, who refused to give up the microphone, about alleged racism by Irish players during last Sunday’s 3-0 win over Israel in Hungary.

The news conference was brought to a close at that point by Football… pic.twitter.com/4WGptvefdN

— BBC Sport (@BBCSport) October 3, 2026

„Wspólne przetrwanie tego zgrupowania byłoby dla mnie ogromnym sukcesem”

Finalnie selekcjoner reprezentacji Irlandii wraz z innymi poważnymi dziennikarzami przeniósł się do jednej z szatni, gdzie konferencja była kontynuowana.

– Przetrwanie tego zgrupowania i wyjście z niego razem byłoby dla mnie ogromnym sukcesem. Mówię to prosto z serca. Po tym wszystkim, przez co przeszła ta drużyna, po krytyce, przetrwanie jako grupa po meczu z Izraelem będzie dla mnie wielkim zwycięstwem nie tylko całego zespołu, ale i całej irlandzkiej federacji. Naprawdę wielkim zwycięstwem, jeżeli przejdziemy przez to bez szwanku – powiedział później Hallgrimsson.

– Z perspektywy trenera zdobycie kolejnych trzech punktów to oczywiście więcej, niż mogłem oczekiwać przed zgrupowaniem, wiedząc, co nas czeka. Najbardziej cieszy mnie jednak zgranie i to, co zawodnicy robią dla siebie nawzajem. Szanują się. Dzięki temu wszelkie przeszkody, z którymi przyjdzie nam się mierzyć w przyszłości, będą mniejsze – dodał.

Irlandia grała z Izraelem także w minioną niedzielę. Wówczas w węgierskim Debreczynie The Boys in Green wygrali 3:0 po trzech bramkach zdobytych w pierwszych 25 minutach. Każdy z Irlandczyków założył czarną opaskę na ramieniu, spuścił głowę podczas hymnu Izraela, a przed meczem nie doszło do klasycznego przywitania obu zespołów.

Mecz czwartej kolejki pierwotnie miał odbyć się w Irlandii, jednak w obliczu sporych protestów spotkanie przeniesiono do serbskiej Baćki Topoli.

Po trzech spotkaniach Irlandia zajmuje trzecie miejsce w tabeli z dorobkiem czterech punktów. Izrael jest ostatni z jednym oczkiem na koncie.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Kapitan Izraela: Irlandczycy nas nienawidzą. Nasz kraj jest silniejszy
Selekcjoner Irlandii nazwał Izrael ludobójcami. Premier go wspiera
Tak Irlandia poprzedziła mecz z Izraelem. Zdjęcie obiegło świat

Fot. Newspix

Idź do oryginalnego materiału