Gigantyczna sensacja w PlusLidze! Wicelider rozbity przez outsidera

2 godzin temu
Niesamowity przebieg miało spotkanie PGE Projektu Warszawa z Cuprum Stilonem Gorzów. Mecz wicelidera PlusLigi z drużyną walczącą o utrzymanie powinien być jednostronny i to spotkanie faktycznie takie było. Mało kto mógł się spodziewać, iż to Gorzowianie wygrają - i to w trzech setach! Gospodarze nie wykorzystali szansy, by zbliżyć się do Aluronu CMC Warty Zawiercie na jeden punkt.
PGE Projekt Warszawa wciąż jest w walce o zwycięstwo w fazie zasadniczej PlusLigi. Wygrana po tie-breaku Aluronu CMC Warty Zawiercie z Treflem Gdańsk oznacza, iż stołeczna drużyna mogła zbliżyć się już na punkt do liderów tabeli. Warunek jest tylko jeden - pokonać w trzech lub czterech setach Cuprum Stilon Gorzów.

REKLAMA







Zobacz wideo PGE Projekt zgarnął komplet punktów w Olsztynie. Jan Firlej: Mieliśmy w sobie sportową złość



Gorzowianie walczą o utrzymanie i robią to całkiem skutecznie. W ostatnich tygodniach wygrali trzy bardzo ważne mecze, z czego dwa zwycięstwa odnieśli nad bezpośrednimi rywalami - Barkomem Każany Lwów i Norwidem Częstochowa. Sprawia to, iż Stilon ma nad ostatnim Norwidem cztery punkty przewagi.


Projekt Warszawa zawodzi
Wyjazdowy mecz z wiceliderem nie powinien być jednak łatwym wyzwaniem. Tak to mogło zresztą wyglądać na samym początku pierwszego seta. Projekt prowadził już bowiem 7:4. Chwilę później goście już wyrównali, a duży w tym udział miał Kamil Kwasowski. Blok na Linusie Weberze, potem as i było już 9:9. Gorzowianie nie zatrzymywali się, a coraz więcej błędów popełniał Projekt. Zablokowany został Jurij Semeniuk i goście wyszli na trzypunktowe prowadzenie, którego już do końca seta nie oddali. Stilon wygrał pierwszego seta do 20.
Zobacz też: Piłkarze mogą się tylko uśmiać. Tyle zarobiły polskie kluby w Europie
Po zaledwie kilkudziesięciu minutach kibice zebrani w warszawskiej hali Torwar już mogli przeczuwać, iż to spotkanie będzie niezwykle trudne. Drugi set rozpoczął się od długiej gry punkt za punkt. Żadna z drużyn nie była w stanie wywalczyć sobie przewagi większej niż dwa punkty. Pierwszy zrobił to Stilon dzięki serii czterech wygranych akcji z rzędu. Skuteczny znów był Kwasowski. I podobnie jak w secie pierwszym, Gorzowianie nie oddali wywalczonego prowadzenia już do końca partii. Tym razem goście wygrali do 22 i już było wiadomo, iż dopiszą oni do tabeli niezwykle cenny punkt.



Wielka sensacja w Warszawie!
To jednak było mało. O ile przebieg dwóch pierwszych setów był zaskakujący, tak trzeci to najprawdziwsza sensacja. Cuprum Stilon Gorzów kompletnie zmiótł warszawskich siatkarzy z parkietu. 3:0, 6:1, 10:3 - to była prawdziwa egzekucja. Fantastycznie grał Mathis Henno. Od tego momentu sytuacja się wyrównała. Gra punkt za punkt w pełni pasowała Stilonowi. Co chwilę goście zbliżali się do wygranej, a w końcówce jeszcze powiększyli przewagę do dziewięciu punktów. Projekt stać było jedynie na niewielkie zniwelowanie strat.
PGE Projekt Warszawa - Cuprum Stilon Gorzów 0:3 (20:25, 22:25, 19:25)
Wygrana Stilonu w trzech setach praktycznie wypisuje ich z walki o utrzymanie. Mają już siedem punktów przewagi nad Norwidem Częstochowa. Tymczasem Projekt nie wykorzystał potknięcia Aluronu CMC Warty Zawiercie. Warszawianie na pięć meczów do końca tracą do liderów cztery punkty.
Idź do oryginalnego materiału