W sobotę Oklahoma City Thunder odniosło rutynowe zwycięstwo nad skromnym Washington Wizards. Musieli jednak pokonać pewne przeszkody, aby odnieść zwycięstwo 132-111, ponieważ drugą połowę musieli rozegrać bez Jaylina Williamsa, Ajaya Mitchella i Casona Wallace’a.
Justin Champagnie był jedynym zawodnikiem Wizards, który dostał nominację. Była to przeszkoda, bez której Thunder mogliby sobie poradzić, ale na szczęście panujący MVP i MVP finałów Shai Gilgeous-Alexander miał 40-punktowy mecz, który zapewnił Thunder zwycięstwo.
Sędziowie wyjaśniają trzy wyrzuty Thunder przeciwko Wizards
Większość ludzi spodziewała się, iż Thunder popłyną ku zwycięstwu, i tak też się stało. Musieli jednak zmierzyć się z pewnymi problemami związanymi z trzema wyrzuceniami z ich strony ważnych graczy. Na 27 sekund przed przerwą Williams i Champagnie zaczęli się atakować, co doprowadziło do bójki.
Mitchell i Wallace zaangażowali się, aby przerwać bójkę, ale mogło to nie być najlepsze posunięcie, ponieważ walka stale się nasilała. To był jeden z najbardziej zaskakujących momentów meczu, który doprowadził do trzech całkowitych wyrzuceń Thunder.
Na nieszczęście dla obu drużyn bójka przeszła w tłum, co jest dużym „nie” dla NBA. Mają już doświadczenie w tego typu wydarzeniach z Malice in the Palace z 2000 roku, więc urzędnicy zadbali o to, aby udzielić nagany zaangażowanym graczom.
„Zostali wyrzuceni za to, iż nie działali w charakterze rozjemców i eskalowali sprzeczkę… Zaobserwowano, iż Wallace wepchnął (Anthony’ego) Gilla do bójki, a po upadku na podłogę nie zaobserwowano, aby Gill zrobił cokolwiek w niesportowy sposób” Szef załogi John Goble powiedział w raporcie basenowym o wyrzutach Thunder.
Idąc dalej, powinna to być lekcja dla Marka Daigneaulta i jego graczy Thunder. Muszą być bardziej dojrzali, jeżeli chodzi o fizyczność, ponieważ mogą zostać wyrzuceni i zostawić Thunder bez rąk. Dalsze kary nie zostały jeszcze wymierzone, ale NBA prawdopodobnie niedługo ponownie zajmie się tą sprawą.

1 tydzień temu

















