Gwiazda Bayeru Leverkusen – Ibrahim Maza

kkslech.com 3 dni temu

Kiedy niedzielny kibic myśli o Bayerze Leverkusen, od razu może przypomnieć sobie świetny sezon 2023/2024, w którym nasz najbliższy pucharowy rywal rozjechał Bundesligę i zdobył podwójną koronę, będąc na niemieckiej ziemi niepokonanym. Xabi Alonso stworzył wówczas zespół-maszynę, z którego w tej chwili w zespole Aptekarzy pozostali jedynie Victor Boniface, Jonas Hofmann oraz Robert Andrich.

Reklama


Wspomniani wyżej zawodnicy nie pełnią oni jednak takiej samej roli jak 2–3 lata temu, tylko są wykorzystywany w rotacji. Swojej roli w zespole, mimo pozostania, nie zmienili za to Patrik Schick oraz Edmond Tapsoba. Na kierownicy wówczas był niesamowity talent niemieckiej piłki, a w tej chwili grający i zawodzący w Liverpoolu, Florian Wirtz. Dziś następcą popularnego „Florka” ma być Ibrahim Maza i to właśnie jego zespół mistrza Polski musi najbardziej się obawiać. Dlaczego to właśnie on został wybrany jako gwiazda rywala, a nie Schick? Dlaczego jest tak istotny dla Aptekarzy? O tym i nie tylko w dzisiejszym tekście.

Ibrahim Maza został sprzedany z Herthy Berlin do Bayeru Leverkusen za około 13 milionów euro. Już wtedy mówiło się o wielkiej inwestycji klubu z zachodniej części Niemiec. Tomasz Urban, ekspert od niemieckiej piłki w Eleven Sports, pisał o nim: „To Wirtz w wersji light”.

Plettenberg podaje, iż Ibrahim Maza przejdzie w najbliższych dniach testy medyczne przed transferem z Herthy do Leverkusen. Kwota transferowa wyniesie około 12 mln €.

Chłopak z bardzo dużym potencjałem. Kreatywny, zaawansowany technicznie pomocnik. Taki Wirtz w wersji light.…

— Tomasz Urban (@tom_ur) April 24, 2025

Reklama



Maza swoimi występami już w drugiej Bundeslidze rozbudził apetyt na wielkie granie. Urodzony w Berlinie Algierczyk miał bardzo ciężko na początku swojego debiutanckiego sezonu. Kasper Hjulmand bardzo ostrożnie wprowadzał środkowego pomocnika do zespołu. Kluczowa zmiana nastąpiła w meczu DFB Pokal, gdzie Maza strzelił gola na wagę awansu z Paderborn. Od tego momentu Duńczyk na niego postawił, a Maza zaczął grać bardzo dobrze. Na początku swojej przygody w Bayerze grywał jako środkowy pomocnik bądź nisko ustawiona dziesiątka. Szczególnie dobry okres Ibrahim zanotował na przełomie listopada oraz grudnia: 3 bramki oraz 3 asysty i najważniejsze liczby w Topspielach. 3 ostatnie podania odpowiednio przeciwko City, Borussii Dortmund oraz Newcastle.

You need to know about Ibrahim Maza

20 years old and bossing games with Leverkusen @bayer04fussball | #UCL pic.twitter.com/uiBp2nCe4X

— UEFA Champions League (@ChampionsLeague) February 5, 2026

Ponadto bramka na wagę awansu w Pucharze Niemiec z BVB, a to wszystko najczęściej na pozycji środkowego pomocnika. Rola Mazy znacząco zmieniła się po powrocie z udanego dla niego Pucharu Narodów Afryki, gdzie trafił dwukrotnie do siatki oraz zaliczył asystę. Od tego momentu, poza spotkaniem z Werderem Brema, zagrał wszystkie spotkania jako półlewa bądź półprawa dziesiątka. Wpływ na grę samego Ibrahima stał się jeszcze większy, liczb co prawda było mniej, bo do końca sezonu strzelił tylko jednego gola i dołożył do tego 3 ostatnie podania. Sam zawodnik wolał grać piętro wyżej, bo to właśnie tam był najbardziej efektywny dla zespołu. Warto zaznaczyć, iż wciąż czasem był piłkarzem, który znikał w niektórych meczach, żeby później prezentować się bardzo dobrze i robić szum na obu flankach swoimi efektownymi dryblingami. Łącznie poprzedni, debiutancki sezon w Leverkusen zdecydowanie może zaliczyć do udanych. Łącznie 5 bramek i 6 asyst w 44 występach. Jak na razie w tym sezonie 20-letni środkowy pomocnik ofensywny kapitalnie rozpoczął ten sezon. Bez niego gra Bayeru nie istnieje. Jest motorem napędowym tego zespołu oraz postacią, która dyryguje każdym atakiem. W tym sezonie na niemieckich boiskach ma dwie asysty i jedno trafienie przeciwko Unionowi Berlin. Ostatnio zagrał również wyborne spotkanie przeciwko Zambii, strzelając gola i notując asystę.

Reklama



Ibrahim Maza VS Zambie

MOTM. pic.twitter.com/2eU8LftMDP

— 𝗠𝗘𝗥𝗖𝗨. (@CompsMercu) September 25, 2026

Ibrahim Maza – Chance Creation 2025/26pic.twitter.com/hp5Q7UJTAR

— Football Performances (@FCPerformances) May 12, 2026

Sposób grania jako 10.
—
Ibrahim Maza często podczas rozgrywania piłki od własnej bramki cofa się do linii środkowych pomocników bądź choćby obrońców, aby niżej zejść po piłkę. Kolejno dryblingiem mija rywali i zdobywa przestrzeń. Tym właśnie imponuje wielki algierski talent. Mimo młodego wieku drybling zawodnika Aptekarzy jest na poziomie klasy światowej. W tym sezonie jest ósmym w Bundeslidze najskuteczniej dryblującym, a jako siódmy najczęściej podejmuje próbę dryblingu. Swoim sposobem gry przypomina w niektórych parametrach Pablo Rodrigueza z Lecha Poznań. Obaj często cofają się po piłkę i toczą wiele pojedynków w środku pola, choć Maza robi to częściej w ataku niż w drugiej linii. Nie przeszkadza to Ibrahimowi w wygrywaniu pojedynków, ba – robi to kapitalnie. W tym sezonie, pomimo iż jest ustawiony wyżej, jego zaangażowanie w grę obronną jest bardzo duże. Z Unionem Berlin piłkarz Bayeru zaliczył występ kompletny. Bramka, 6/11 wygranych pojedynków na ziemi, 2 przechwyty, aż 6 odzyskanych piłek. Ponadto 6/8 udanych dryblingów.



Reklama



Fakt, już w tym sezonie zdarzył mu się słabszy występ z Augsburgiem, gdzie nie było widać aż tak jego blasku, ale pamiętajmy, iż ten chłopak ma dopiero niespełna 20 lat. Imponujące są statystyki, jeżeli spojrzymy na posiadanie. Aż 260 kontaktów z piłką w 4 występach w Bundeslidze i 36 dotknięć w polu karnym rywala. Kosmos. Maza jest kreatorem z prawdziwego zdarzenia. Łącznie 13 wykreowanych okazji, a przy tym 5 „setek”. Tylko przeciwko Lipskowi, Augsburgowi, Unionowi oraz Elversbergowi. Algierczyk dobrze radzi sobie z długimi podaniami – 54,5% celności długich piłek. Aktywność pod bramką przeciwnika? 17 strzałów z różnych pozycji, oczekiwane gole 1,27. Maza zza pola karnego potrafi przymierzyć genialnie, o czym w tym sezonie przekonał się bramkarz Unionu. Młody piłkarz Bayeru uwielbia grać obiema nogami, choć najczęściej uderza swoją prawą. Maza jest najważniejszy dla nowego systemu Carlesa Martineza. Nie ma przypisanej konkretnej pozycji; choć najczęściej schodzi bardziej do prawej strony, jest aktywny także po lewej. Na Mazę jest pewien sposób. Im bardziej pragmatyczne spotkanie, szarpane, tym dla Algierczyka gorzej. Zawodnik ten albowiem bazuje na świetnej fazie przejściowej. W ostatnim meczu przeciwko Lipskowi był strasznie denerwujący w pierwszej połowie, podejmował wiele złych decyzji i nie mógł rozwinąć skrzydeł. W drugiej połowie spotkania Byki otworzyły się, zrobiło się wiele przestrzeni, a Leverkusen wrzuciło wyższy bieg z Ibrahimem za kierownicą.




Dlaczego to właśnie on został wybrany, a nie Schick? Czech jest postacią zbyt oczywistą dla Was, a ja jako fan Bundesligi chciałem pokazać innego zawodnika, którego szczególnie musi obawiać się drużyna Nielsa Frederiksena.

Autor: Filip Miller

Reklama


Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat)
Idź do oryginalnego materiału