Zimowe igrzyska olimpijskie 2026 dobiegły końca 22 lutego, a już w marcu wystartowała impreza dla paralimpijczyków. Po medal do Włoch pojechała też Carina Edlingerova. Jeszcze w poprzednim sezonie reprezentowała Austrię, ale zdecydowała się na zmianę barw. Teraz rywalizuje pod auspicjami Czech. I we Włoszech wywalczyła dla nowego państwa medal. Zajęła drugie miejsce w biegu biathlonowym dla osób niewidomych i słabowidzących z przewodnikiem na dystansie 7,5 km. To już jej czwarty medal zdobyty na igrzyskach - oprócz srebra sprzed kilku dni, w dorobku ma też dwa brązowe krążki i jeden złoty. Po ten z najcenniejszego kruszcu sięgnęła w Pekinie cztery lata temu. I wtedy właśnie rozegrał się jej dramat.
REKLAMA
Zobacz wideo W Niemczech system włączania dzieci w sport zaczyna się w szkole
Carina Edlingerova wyznała bolesną prawdę. "Przetrwałam to wszystko"
"Przełomowym momentem był gwałt, do którego doszło na dwa tygodnie przed zostaniem mistrzynią paralimpijską i który doprowadził ją do poważnego urazu" - ujawnił "Forbes Austria", który rozmawiał z zawodniczką. - Przeżyłam bardzo trudne chwile w austriackim sporcie i bardzo cierpiałam. Dla świata zewnętrznego byłam odnoszącą sukcesy młodą kobietą. Ale to, jak radzi sobie osoba kryjąca się za tym wizerunkiem, to zupełnie inna sprawa. Na szczęście przetrwałam to wszystko - mówiła Edlingerova, cytowana przez kleinezeitung.at. W tym trudnym czasie pomogła jej przede wszystkim obecność psa, a opieka nad nim i jego towarzystwo pozwalały jej wrócić do normalności.
Jak wyznała, ta zbrodnia siedzi w niej do dziś. Nie może patrzeć na medal, który wywalczyła w Pekinie. - To było bardzo bolesne. Po gwałcie przez 14 tygodni chodziłam na terapię, której rozpaczliwie potrzebowałam - ujawniła. Nie chciała jednak zdradzić, czy to właśnie ta zbrodnia skłoniła ją do zmiany obywatelstwa. Decyzja o zmianie federacji dość mocno wpłynęła nie tylko na jej życie zawodowe, ale i prywatne. Media podają, iż po zrzeknięciu się paszportu Austrii straciła pracę w urzędzie celnym.
Zobacz też: Zagrali na nosie supermocarstwu. Tysiące zakazanych flag.
Austriacy zaskoczeni decyzją Edlingerovej
Głos w sprawie dość nagłej zmiany reprezentacji zabrał też Tobias Eberhard, który prowadził Edlingerovą w Austrii. - Nastąpiło całkowite zerwanie kontaktu. Nie chce już mieć z nami nic wspólnego. Ale nie wiem, co jest tego przyczyną, wszyscy jesteśmy kompletnie nieświadomi. Carina miała bardzo dobre warunki w naszej federacji - przekonywał, cytowany przez krone.at.
Carina Edlingerova to 27-letnia biegaczka narciarska, która cierpi na genetyczną chorobę Stargardta. Objawia się stopniową utratą wzroku. Medycyna nie wymyśliła jeszcze leku czy terapii, które byłyby w stanie wyleczyć tę chorobę. Dodatkowo, do rywalizacji we Włoszech Edlingerova przystępowała z kontuzją. Występowała w kołnierzu ortopedycznym, bo na około dwa tygodnie przed igrzyskami wykryto u niej liczne przepukliny dysków w odcinku szyjnym kręgosłupa.

16 godzin temu