FC Barcelona, Real Sociedad, Athletic Bilbao. Dwa baskijskie zespoły i jeden kataloński. Tak prezentowało się grono półfinalistów Pucharu Króla po trzech z czterech ćwierćfinałów. Czwartego miało wyłonić starcie Realu Betis z Atletico Madryt. Na papierze nie mieliśmy wyraźnego faworyta. Gospodarze nie mieli może ostatnio jakiejś stabilnej formy, ich poprzednie cztery mecze to dwa zwycięstwa oraz dwie porażki. Przy czym na własnym boisku pozostawali niepokonani od 6 grudnia (3:5 w lidze z Barceloną).
REKLAMA
Zobacz wideo Małysz ma we Włoszech własną pizzę. Ile trzeba za nią zapłacić?
Goście gwałtownie pokazali gospodarzom, kto tego dnia rządził w Sewilli
Atletico z kolei na cztery ostatnie spotkania wygrało tylko jedno, ponosząc po drodze nieco upokarzającą domową porażkę 1:2 w Lidze Mistrzów z Bodo/Glimt. Kosztowała ich ona miejsce w Top 8 fazy ligowej i bezpośredni awans do 1/8 finału. Teraz jednak musieli się skupić na 1/4 finału Pucharu Króla. W drodze do tej fazy Atletico pokonało Atletico Baleares (3:2) i Deportivo La Coruna (1:0). Za to Betis grał w tych rozgrywkach już od 1/64 finału, ale w 1/8 finału mierzyli się już z drużyną z La Liga, a konkretnie Elche (2:1).
Ostrzyliśmy sobie zęby na mocną, wyrównaną rywalizację. Tymczasem dostaliśmy szybki nokaut. Już w 12. minucie Koke dośrodkował z rzutu rożnego na głowę Davida Hancko, a strzału Słowaka nie dał rady zatrzymać Adrian, bramkarz Betisu. Można się wręcz było zastanawiać, czy nie będzie to zaliczone jako gol samobójczy. Niezależnie od tego, kto to strzelił, gol padł. Atletico rozpoczęło coś, co okazało się niezłą demolką w pierwszej połowie. Wszak już w 30. minucie Madrytczycy przeprowadzili kapitalną akcję z kilkoma podaniami na jeden kontakt, a ostatecznie Matteo Ruggeri wystawił w polu karnym piłkę do Giuliano Simeone, zaś syn trenera Diego Simeone tylko dostawił stopę.
Dwa? Mało! Trzy? Też mało!
Goście mocno zakręcili gospodarzami, a zanim ci się porządnie "odkręcili", dostali kolejny cios. W 37. minucie niedawno sprowadzony z Atalanty Bergamo Ademola Lookman położył dryblingiem w polu karnym obrońcę, potem kolejni dwaj też go nie zatrzymali, a on sfinalizował wszystko precyzyjnym strzałem przy słupku! Nigeryjczyk miał swojego pierwszego gola w barwach Atletico, a jego zespół praktycznie święty spokój już po pierwszej połowie.
Gospodarze leżeli już na deskach. Mogli jeszcze spróbować z nich wstać, ale w 48. minucie Juan Musso wybronił mocny strzał Angela Ortiza ze skraju pola karnego. O ile z początku Real Betis mógł jeszcze szukać iskierki nadziei, tak w 62. minucie Antoine Griezmann kompletnie zgasił im światło. Szybka akcja gości, podanie od Lookmana do Francuza, a ten mocnym strzałem pod poprzeczkę podwyższa na 4:0. Demolka w Sewilli!
"Manita" na półfinał. Atletico uzupełniło stawkę
Demolka, która jednak nie zakończyła się na czterech golach. W 85. minucie Thiago Almada wystawił piłkę Griezmannowi. Francuz przegrał pojedynek sam na sam z Adrianem, ale Almada zdołał dobić jego strzał i zafundować Betisowi "manitę", jak to Hiszpanie zwykli mawiać na strzelenie pięciu goli. Gospodarze zostali wręcz upokorzeni, a Atletico wywalczyło awans we wspaniałym stylu.
Wiemy już zatem, iż grono półfinalistów Pucharu Króla w okresie 2025/26 to: FC Barcelona, Real Sociedad, Athletic Bilbao oraz Atletico Madryt. Losowanie par odbędzie się w piątek 6 lutego o 13:00. Pierwsze mecze odbędą się w dniach 11-12 lutego 2026 roku. Rewanże to 4-5 marca.

3 godzin temu

![Pajor bohaterką meczu z Realem Madryt! Istna demolka w El Clasico [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/698513b77ad9a9_69706886.jpg)














