Josh Hokit po raz kolejny zakwestionował problemy zdrowotne Toma Aspinalla. „The Incredible Hok” zasugerował, iż były mistrz UFC może wyolbrzymiać uraz oka, a choćby stwierdził, iż jego zdaniem Brytyjczyk próbuje w ten sposób wydostać się z umowy z organizacją.
Tom Aspinall niedawno zwakował pas mistrzowski kategorii ciężkiej po kolejnym urazie prawego oka. Brytyjczyk szykował się do rewanżu z Cirylem Gane’em, jednak podczas sparingu ponownie nabawił się problemów i jego powrót został odsunięty w czasie.
Na nowe informacje dotyczące zdrowia byłego mistrza trzeba będzie poczekać do 2027 roku. W tym czasie o tytuł powalczy właśnie Hokit, który 14 listopada na UFC 334 w Nowym Jorku zmierzy się z Gane’em.
Hokit nie wierzy Aspinallowi. „Nie sądzę, żeby to było prawdziwe”
Amerykanin pojawił się w The Ariel Helwani Show, gdzie bardzo ostro skomentował sytuację Aspinalla. Hokit nie przedstawił żadnych dowodów na swoje sugestie, ale otwarcie stwierdził, iż nie wierzy w przedstawianą wersję wydarzeń.
– Szczerze? Nie sądzę nawet, żeby to gó…o było prawdziwe – powiedział Hokit. – Myślę, iż jego koledzy z drużyny pierdzą mu na poduszkę czy coś takiego. Potem idzie spać, dostaje zapalenia spojówek, wrzuca to na Instagram i mówi: „Hej wszystkim, współczujcie mi. przez cały czas nie mogę walczyć”. Udawana operacja i cała reszta tego gó…na. Myślę, iż on po prostu szuka drogi ucieczki z kontraktu.
Helwani dopytał Hokita, czy naprawdę uważa, iż Aspinall może nie mówić prawdy na temat swojego stanu zdrowia.
„The Incredible Hok” nie wycofał się ze swoich słów. Poszedł choćby krok dalej i zasugerował, iż cała sytuacja może mieć podłoże finansowe.
– Tak, tak mi się wydaje – powiedział Hokit. – Może UFC nie chce zapłacić mu tyle, ile żąda, ale jego liczby mówią same za siebie. Ostatecznie nikogo specjalnie nie obchodzi oglądanie jego walk. Nie tak, jak w przypadku większych nazwisk, które mogą domagać się takich pieniędzy.
Hokit już niedługo sam stanie przed największą próbą w karierze. Na walkę o mistrzostwo zapracował między innymi po starciu z Curtisem Blaydesem oraz zwycięstwie przez TKO w drugiej rundzie nad Derrickiem Lewisem.
Amerykanin pozostaje niepokonany z rekordem 10-0, w tym sześcioma nokautami i trzema poddaniami. Teraz będzie chciał wykorzystać nieobecność Aspinalla i sięgnąć po pełnoprawny pas w starciu z Gane’em.
















