Iga Świątek dawała bolesną lekcję. 6:0, a potem zmiana. Wróciły stare demony

1 godzina temu
Zdjęcie: Iga Świątek


6:0 w pierwszym secie, 3:0 w drugim i... sensacyjny przestój. Iga Świątek kapitalnie weszła w mecz z Sarą Bejlek i wszystko wskazywało na to, iż wygra do zera. Czeszka zdołała jednak wrócić do gry, a symbolem jej zrywu stał się gem trwający ponad... 20 minut! Ostatecznie 25-latka opanowała sytuację i awansowała do kolejnej rundy turnieju WTA 1000 w Toronto.
Idź do oryginalnego materiału