Izba Lordów postuluje całkowity zakaz reklamy gier na pieniądze. Andy Burnham pod presją
Brytyjscy parlamentarzyści nasilają naciski na wprowadzenie pełnego zakazu promowania branży gier na pieniądze. Jak informuje dziennik Daily Express, międzypartyjny komitet Izby Lordów (Lords Liaison Committee) zaapelował do premiera Andy’ego Burnhama, oraz rządu Wielkiej Brytanii o podjęcie stanowczych kroków i odcięcie bukmacherów od wszelkich form reklamy, marketingu i sponsoringu sportowego.
Raport parlamentarny wskazuje, iż obecne regulacje są niewystarczające w walce z narastającym problemem uzależnień. Z danych regulatora Gambling Commission wynika, iż w Wielkiej Brytanii problem z grami na pieniądze ma aż 1,5 mln dorosłych oraz około 68 tysięcy dzieci i młodzieży poniżej 18. roku życia. Zgodnie z opinią ekspertów powołanych przez komisję, powszechny sponsoring drużyn piłkarskich i wydarzeń sportowych sprawia, iż najmłodsi zaczynają postrzegać grę na pieniądze jako nieodłączny element kibicowania.
Dlaczego trzeba z tym walczyć?
Lord Foster of Bath podkreślił na łamach Daily Express, iż gra na pieniądze powinna być traktowana jako kwestia zdrowia publicznego. Wskazał, iż agresywny marketing prowadzi do tragedii rodzinnych i problemów finansowych, a obecne brytyjskie prawo jest znacznie łagodniejsze niż przepisy obowiązujące m.in. we Włoszech, Hiszpanii, Belgii, Holandii czy Niemczech.
Propozycja spotkała się jednak z silnym oporem ze strony branży. Przedstawiciele organizacji Betting and Gaming Council (BGC) oraz gigantów rynku, takich jak Flutter (właściciel marek Sky Bet i Paddy Power), argumentują, iż zakaz doprowadzi do likwidacji setek miejsc pracy i pozbawi kluby sportowe milionowych przychodów ze sponsoringu. Co więcej, branża ostrzega, iż odebranie legalnym operatorom prawa do reklamy uderzy w ochronę konsumentów i skieruje graczy w stronę nielegalnego, szarego rynku gamblingowego, który nie stosuje żadnych procedur bezpieczeństwa.


2 godzin temu







