Jan Błachowicz przekazał ważne wieści przed UFC Belgrad. Polak podpisał nowy kontrakt z UFC!

17 godzin temu
Zdjęcie: Fot. YouTube


Jan Błachowicz podzielił się z kibicami niezwykle istotną informacją na niespełna dwa tygodnie przed kolejnym występem w oktagonie. Były mistrz kategorii półciężkiej UFC poinformował, iż związał się z organizacją nowym kontraktem.

„Cieszyński Książę” wróci do rywalizacji już 1 sierpnia podczas gali UFC Belgrad. Początkowo Polak miał zmierzyć się w rewanżu z Bogdanem Guskovem, jednak Uzbek przyjął propozycję walki wieczoru z wyżej notowanym Magomedem Ankalaevem. W efekcie UFC gwałtownie znalazło Błachowiczowi nowego przeciwnika.

Wszystkie walki UFC Belgrad obstawisz u bukmachera FORTUNA. Nowi użytkownicy na start otrzymają aż do 300 zł. Wystarczy, iż pierwszy kupon z kursem min. 2.5 obstawicie za 50 zł, za co otrzymacie 150 zł we freebetach. A to tylko jeden z wielu bonusów na start.

TypKursyBukmacher
Jan Błachowicz wygra walkę1.90FORTUNA
Navajo Stirling wygra walkę1.90FORTUNA

Błachowicz ogłosił podpisanie nowej umowy z UFC

Nowym rywalem Jana Błachowicza został Navajo Stirling. Niepokonany Nowozelandczyk otrzymał największą szansę w dotychczasowej karierze i stanie przed możliwością pokonania byłego mistrza UFC.

Z perspektywy polskich kibiców mogło się wydawać, iż 43-letni Błachowicz powoli schodzi na dalszy plan i organizacja nie wiąże z nim już większych planów. Sam zawodnik rozwiał jednak wszelkie wątpliwości. W mediach społecznościowych opublikował zdjęcie z podpisywania dokumentów, informując o zawarciu nowej umowy z UFC.

– Każdy podpis opowiada historię. Podpisałem kolejny nowy rozdział z UFC. Szaleństwo?! I to spore! Ja po prostu nie mam dosyć.

To jasny sygnał, iż były mistrz kategorii półciężkiej wciąż zamierza rywalizować na najwyższym poziomie i nie myśli o zakończeniu kariery.

Jan Błachowicz jest jednym z najbardziej utytułowanych zawodników w historii polskiego MMA. W największej organizacji świata stoczył dotychczas 22 walki, zdobył mistrzowski pas kategorii półciężkiej, a następnie skutecznie obronił go w starciu z Israelem Adesanyą. Dla Nigeryjczyka była to wówczas pierwsza porażka w zawodowej karierze MMA, co tylko podkreśliło rangę zwycięstwa Polaka.

Idź do oryginalnego materiału